Przejdź do treści

Spór o maszt w gminie Gózd

Data: 2014-08-12 10:13:00
Spór o maszt w gminie Gózd

Wójt gminy Gózd w województwie mazowieckim wszedł w spór z lokalnym dostawcą internetu i chce by ten zdemontował maszt na szkole -relacjonuje Echo Dnia.

Wójt gminy Gózd Adam Jabłoński kazał wyłączyć zasilanie do urządzeń rozsiewających Internet z masztu na szkole w Kłonówku i zamierza zdemontować sprzęt, który jest prywatną własnością. - To bezprawie. Będziemy domagać się odszkodowania w sądzie - mówią właściciele zwoleńskiej firmy Giga Komputer, których urządzenia przez lata dawały darmowy dostęp do Internetu dla szkoły.

Antena pojawiła się na dachu szkoły w 2007 roku, a firma podpisała umowę z dyrekcją szkoły, oferując w zamian za pozwolenie emitowania sygnału, dostarczanie darmowego Internetu dla placówki.

Ważność przedłużanej kilka razy umowy wygasła 30 czerwca tego roku. Wójt gminy Adam Jabłoński nie chciał jej dalej przedłużać, bo niebawem wszyscy okoliczni mieszkańcy będą mieli dostęp do darmowego Internetu. Gmina została bowiem zakwalifikowana do unijnej dotacji budowy szerokopasmowej sieci.

Firma Giga Komputer, w trosce o swoich klientów, wystąpiła więc do sądu z wnioskiem o ustanowienie odpłatnej służebności przesyłu wraz z wnioskiem o zabezpieczenie. Właściciele postanowili skorzystać ze specjalnej ustawy, która nie pozwala demontować urządzeń technicznych z niektórych rodzajów budynków, nawet jeśli zarządzający nie chcą przedłużać umów.

Sąd może w takim przypadku wydać postanowienie o odpłatnej służebności przesyłu, czyli pozwolić użytkownikowi korzystać z urządzeń umieszczonych na cudzej nieruchomości, ale w zamian za stosowne opłaty. - Jeśli ma ktoś na swojej działce zakopany kabel energetyczny albo stoi tam słup energetyczny i właścicielowi się to nie podoba, to nie znaczy, że może przeciąć kabel albo przewrócić słup - w tak obrazowy sposób Ilona Skupień, właścicielka firmy Giga Komputer, wyjaśnia funkcjonujące obecnie regulacje prawne.

- Wszystko dobrze, ale tak naprawdę to była samowola budowlana, bo maszt zamontowano bez wymaganych zgłoszeń i dokumentacji - twierdzi wójt Adam Jabłoński.

- Gdy budowano maszt, zgłoszenie takiej budowli nie było jeszcze obowiązujące, a potem wójt, podpisując przedłużenie umowy, nie zwracał już uwagi, że brakuje dokumentacji - tłumaczy Ilona Skupień i dziwi się: -Dopóki szkoła dostawała darmowy Internet, to maszt był w porządku, a nagle stał się nielegalny?
Sąd w Zwoleniu oddalił wniosek firmy, ale w części dotyczącej zabezpieczenia, czyli zakazu majstrowania obcym osobom przy maszcie do czasu uprawomocnienia się ewentualnego postanowienia o służebności przesyłu. Od tego postanowienia firma znów się odwołała i czeka na kolejną rozprawę.

Wójt postanowił nie czekać na wynik sporu sądowego i 1 sierpni akazał wyłączyć zasilanie nadajnika. - Nie mogliśmy pozwolić, aby ktoś brał prąd ze szkoły bez stosownych umów - wyjaśnia Adam Jabłoński.
W ten sposób 130 abonentów zwoleńskiej firmy nagle zostało pozbawionych Internetu na tydzień. Firma zamontowała inne maszty na budynkach prywatnych, ale teraz będzie domagać się od gminy pokrycia strat z tego tytułu. Może to być nawet 60 tysięcy złotych.

Również wójt zapowiada, że wystąpi do sądu przeciwko firmie ze Zwolenia o zwrot kosztów demontażu urządzeń albo naprawienia ewentualnych szkód, które mogą powstać na dachu szkoły.

- Smutne w tym wszystkim jest to, że ci ludzie są źle poinformowani. Darmowy Internet nie może mieć takich parametrów jak dostarczany przez wyspecjalizowane firmy. To regulują przepisy. Poza tym samorząd powinien mieć w tej sprawie uchwałę Rady Gminy, a także pozwolenie z Urzędu Kontroli Elektronicznej, a gmina Gózd nie ma niczego takiego - dodaje Karol Skupień, współwłaściciel firmy Giga Komputer.
- To jakiś bzdurny zarzut. Przecież my jeszcze nie emitujemy sygnału, a zanim go włączymy, uzyskamy stosowne pozwolenia - zapewnia wójt Jabłoński.

Wchodzi gminny Internet za miesiąc lub dwa 8,5 tysiąca mieszkańców gminy Gózd będzie mogło korzystać z prawie darmowego Internetu szerokopasmowego (użytkownicy najprawdopodobniej będą musieli wnosić symboliczną, kilkuzłotową opłatę). Anteny mają być zamontowane na budynkach w Goździe, Podgórze, Kuczkach i Kłonówku, a zasięg jednego nadajnika sięga 13 kilometrów.  Koszt inwestycji to 550 tysięcy złotych.

Źródło: Echo Dnia

, wydruk, pdf , Prześlij znajomym

mazowieckie, isp, spór, jst, operatorzy lokalni

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować.

Komentarze

jakim prawem gmina dostaje zgodę na uruchomienie darmowego dostępu w miejscu gdzie funkcjonują już inni operatorzy co oznacza że lokalizacja ta nie stanowi białej plamy? Jakie działania podejmuje w tej sprawie UKE? Czy operator jest zdany w tej sprawie tylko na siebie oraz na sądy w których sprawy rozpatrują prowadzący nie mający pojęcia o niuansach technologicznych?

1, 0, Zgłoś naruszenie regulaminu,
,

Wyślij autorowi swoje uwagi

Treść uwag:

przeczytaj_tresc_ponownie