Debata na KFS: Kto rzuca kłody pod nogi budowniczym sieci

Debata na KFS: Kto rzuca kłody pod nogi budowniczym sieci

Ostatnim akcentem październikowej konferencji Krajowego Forum Szerokopasmowego była debata „Jak przyspieszyć budowę sieci szerokopasmowych w obecnej perspektywie finansowej?” Przedstawiciele operatów, samorządów i izb gospodarczych wskazywali w niej, że ciągle napotykają na wiele przeszkód, które opóźniają prowadzone przez nich projekty szerokopasmowe.


Jednak dostrzegają oni też pewne oznaki optymizmu. Kilku uczestników podkreśliło, że z samorządami czy jednostkami geodezyjnymi przy realizowanych inwestycjach współpracuje się im się obecnie o wiele lepiej niż kilka lat wcześniej. – W naszym projekcie praktycznie nie mamy dziś problemów z geodezją, Jednak jeśli chodzi o przygotowanie map do prowadzonego projektu, była to praca od podstaw. Jako Urząd Marszałkowski zebraliśmy potrzebne mapy z ośrodkami geodezyjnymi i przekazaliśmy je wykonawcom. Poszło sprawnie, m.in. dlatego, że nasz projekt miał priorytet. Co też ważne, wypracowaliśmy określone standardy we współpracy między jednostkami geodezyjnymi a inżynierem kontraktu – mówił Maciej Bułkowski, dyrektor departamentu społeczeństwa informacyjnego w Urzędzie Marszałkowskim w Olsztynie. A województwo warmińsko-mazurskiego prowadzi projekt, który zakłada wybudowanie 2,2 tys. km światłowodów.

Opinię Bułkowskiego potwierdził Jacek Chojecki odpowiedzialny za budowę sieci szerokopasmowy w TP Teletach, która wraz z Hawe i Alcatel-Lucent buduje warmińsko-mazurską sieć regionalną. – Współpraca między Urzędem Marszałkowskim w Olszynie a wykonawcą jest wyjątkowa. Nie mamy na razie żadnego opóźnienia – chwalił publicznego partnera Chojecki.

Gorsze odczucia ze współpracy z jednostkami geodezyjnymi ma Piotr Marciniak z KIKE. Zauważył, że mniejsi operatorzy na starcie są w gorszej sytuacji, bo nie mają wsparcia urzędów marszałkowskich, jak to ma miejsce przy dużych projektach budowy sieci szkieletowych. – Problemem jest też, że mapy są rzadko dostępne w formie cyfrowej – mówił Piotr Marciniak. Według niego jednak najgorszym problemem dla małych operatorów, którzy budują sieci dostępowe w ramach działania 8.4 POIG jest to, że niektóre z urzędów (nie tylko geodezyjne), z którymi muszą oni czynić ustalenia przy okazji prowadzonych inwestycji, potrafią na ich wnioski odpowiadać kilka miesięcy. – Dlatego koniecznym wydaje się być wprowadzenie konkretnych i nieprzekraczalnych terminów obowiązkowych uzgodnień dotyczących projektów budowy sieci telekomunikacyjnych i elementów ich wyposażenia, tj. 30 dni od zgłoszenia na wniesienie ewentualnych zastrzeżeń – postulował Piotr Marciniak .

Jednak dziś najwięcej problemów wykonawcom budującym sieci szerokopasmowe przysparzają zarządcy dróg, którzy utrudniają im lokowanie budowanych światłowodów w pasach drogowych. – Jeśli chodzi o kwestię uzgodnień przy realizowanych projektach, to największe problemy mamy w przypadku dróg. Przy czym widzimy różnice w podejściu w zależności od miejscowości i regionu Polski – mówił Stanisław Szuder z Exatela.

– Ostatnio na granicy woj. podlaskiego i warmińsko-mazurskiego dostaliśmy odmowę wejścia w pas drogowy, gdzie trudno znaleźć uzasadnienie dla takiej decyzji,. To przykład rzucania kłód pod nogi – mówił Maciej Bułkowski. Według Piotra Marciniaka może być to na przykład efektem tego, że często różne instytucje próbują uwodnić, czyje „ustawy” są najważniejsze. – Drogowcy i leśnicy wcale nie muszą mieć w szczególnym poważaniu megaustawy telekomunikacyjnej- mówił Piotr Marciniak.

Uczestnicy debaty postulowali, aby budowa nowoczesnych sieci telekomunikacyjnych traktowana była jako inwestycje w infrastrukturę realizującą cele publiczne (podobnie jak sieci drogowe, wodociągowe, energetyczne). W zawiązku z tym postulują zniesienie opłat za zajęcie pasa drogowego przez sieci telekomunikacyjne, utrzymanie zwolnienia sieci telekomunikacyjnych z podatku od budowli i nie obciążanie ich żadnym specjalnym podatkiem. – Według naszych wstępnych szacunków w przypadku Wielkopolskiej Sieci Szerokopasmowej (projekt zakłada wybudowanie 4,5 tys. km sieci) roczny koszt podatków i opłat za zajęcie pasa drogowego to 10 mln zł – mówił Wojciech Cerba, prezes WSS.

Dlatego też jednym z postulatów uczestników debaty było, by wprowadzenie moratorium na naliczanie tego typu opłat do czasu uzyskania przez budowane obecnie sieci pełnej przepustowości oraz liczby użytkowników, tj. chociaż do końca 2015 r., czyli do czasu rozliczenia środków perspektywy finansowej 2007-2013.

Marek Jaślan