Polska, kraj wielu małych projektów FTTH/B

Polska, kraj wielu małych projektów FTTH/B

Liczba gospodarstw domowych mogących skorzystać ze światłowodowych internetowych łączy dostępowych jest w Polsce znacznie wyższa, niż wynika to ze statystyk podawanych przez Komisję Europejską, czy też FTTH Council Europe.


– Projekty, w których uczestniczyliśmy, zaowocowały tym, że na koniec 2012 roku ok. 80 tys. gospodarstw domowych w Polsce było podłączonych światłowodem do internetu. Aktualnie uczestniczymy w projektach, które do końca 2014 roku powinny przynieść kolejne 140 tys. podłączonych mieszkań – mówi Bartosz Wróbel, dyrektor rozwoju i sprzedaży do klientów kluczowych w firmie Elmat. W jego opinii, w końcu roku 2014 łącza FTTH (światłowód do domu) i FTTB (światłowód do budynku) zbudowane z udziałem Elmat może mieć od 186 tys. do nawet 250 tys. gospodarstw domowych.

Uwzględniając to, że Elmat nie jest uczestnikiem wszystkich projektów, w wyniku których ma powstać światłowodowa ostatnia mila, można postawić tezę, że rzeczywista liczba mieszkań z łączami FTTH/B jest wyższa niż mówiące o mniej niż 100 tys. mieszkań z internetem w technologii FTTH/B dane podawane przez Komisję Europejską, czy FTTH Council Europe.

Finansowe poślizgi

Elmat zajmuje się produkcją sprzętu i kabli światłowodowych, dystrybucją rozwiązań aktywnych do sieci szerokopasmowych, a także m.in. doradztwem projektowym i wykonawczym oraz doradztwem finansowym przy projektach telekomunikacyjnych.

– Czasami jesteśmy również inżynierem kontraktu nadzorując implementację nowych technologii lub – w dużych projektach pod klucz (szczególnie zagranicznych) – generalnym wykonawcą – dodaje Bartosz Wróbel.

Firma przy realizacji projektów światłowodowych sieci dostępowych współpracuje zarówno operatorami telewizji kablowej i operatorami telekomunikacyjnymi, jak i z małymi dostawcami internetu (ISP), z jednostkami samorządu terytorialnego (przy budowie sieci miejskich i gminnych, a także w projektach POIG 8.3), a od dwóch lat również z deweloperami budującymi nowe budynki mieszkalne.

Dyrektor Wróbel przyznaje, że ubiegły rok na rynku budowy sieci dostępowych FTTH/B był w Polsce słabszy niż oczekiwano.

– Spodziewaliśmy się boomu już pod koniec I kwartału. Tymczasem niektórzy nasi klienci, którzy pozyskali dotacje z POIG 8.4, mieli opóźnienia w uruchomieniu realizacji projektów i w efekcie ruszyły one dopiero w II połowie roku – mówi.

Według dyrektora, przyczynami opóźnień był problemy dotyczące finansowania – zarówno w części własnej (np. zbyt optymistycznie oceniono możliwości finansowe, a na dodatek banki zaczęły traktować firmy zajmujące się budową sieci tak samo jak firmy budowlane i zaostrzyły także im warunki udzielania kredytu), jak zaliczek wypłacanych z funduszy unijnych – oraz spraw związanych z projektowaniem sieci.

Więcej czasu niż wstępnie prognozowano, zajęło przeprowadzenie przez beneficjantów dofinansowania przetargów, tak by były one zgodne z unijnymi procedurami. Także – mimo korzystnych dla operatorów zmian w prawie wynikających z ustawy o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych – uzyskanie wszelkich wymaganych prawem zgód zajmuje operatorom więcej czasu niż optymistycznie szacowali.

– Nastąpiło przesunięcie w czasie projektów, ale obserwujemy trend wzrostowy liczby budowanych łączy – mówi Wróbel.

Daleko za liderami

Dyrektor przyznaje, że na tle Europy Polska wypada dość blado.

– Do projektów realizowanych w Europie dostarczamy co dwa tygodnie sprzęt potrzebny – jak szacujemy – do podłączenia od 13 tys. do 20 tys. gospodarstw domowych. W 2012 roku był duży popyt ze Szwecji. W tym roku wzrósł on we Francji – mówi.

Szwecja to jeden z europejskich liderów FTTH/B. Według danych FTTH Council Europe w końcu ubiegłego roku w tym skandynawskim kraju było blisko milion klientów korzystających ze światłowodowego dostępu do internetu, co stawiało Szwecję na pierwszym miejscu wśród krajów Unii Europejskiej. Z kolei we Francji w ostatnich miesiącach najwięksi operatorzy, w tym France Telecom, zaczęli intensywne inwestycje w łącza FTTH/B. Rząd Francji zakłada, że do końca 2017 roku połowa tamtejszych gospodarstw domowych będzie miała możliwość korzystania z internetu za pomocą takich łączy.

Na podstawie kontraktów, w których uczestniczy Elmat, można powiedzieć, że w Polsce realizowanych jest kilkaset małych i średnich projektów światłowodowych sieci dostępowych i zaledwie kilka dużych prowadzonych przez duże telekomy lub sieci telewizji kablowej.

Budzą się deweloperzy

– W miastach dominuje technologia FTTB, z której korzystają obecnie wszyscy główni gracze – twierdzi dyrektor Wróbel. Zwraca uwagę, że deweloperzy budujący nowe mieszkania na razie niezbyt często sięgają po światłowody. Liczbę łączy FTTH/B w oddanych przez nich w ostatnim roku budynkach szacuje na ponad 3 tys.

– Większość obecnie budowanych budynków mieszkalnych pozwolenia budowlane dostało przed wejściem w życie rozporządzenia ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej z dnia 6 listopada 2012 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Gdy nie było wynikającego z rozporządzenia obowiązku montażu światłowodowej instalacji telekomunikacyjnej w nowo budowanych budynkach mieszkalnych wielorodzinnych, deweloperzy nie chcieli ponosić dodatkowych kosztów. Teraz wyraźnie rośnie liczba zapytań z ich strony o technologie światłowodowe – mówi.

Z obserwacji Elmatu wynika, że ok. 35 proc. światłowodowych sieci dostępowych klienci firmy realizują w technikach napowietrznych wykorzystując istniejące słupy energetyczne oraz latarnie. Jedynie ok. 11 proc. łączy budowanych jest w oparciu o kanalizację dzierżawioną od innych operatorów. To nie powinno dziwić, bo wiele projektów jest prowadzonych w obszarach internetowych białych plam. Reszta łączy budowana jest systemem mikrokanalizacji.

– Od 12 proc. do 15 proc. projektów prowadzonych jest w budynkach wielorodzinnych przy wykorzystaniu technologii kabli łatwego dostępu i kabli abonenckich – dodaje dyrektor Wróbel.

Tomasz Świderek