Przejdź do treści

Dobre praktyki w dziedzinie zielonego ICT- wybrane doświadczenia Niemiec oraz USA

Data: 2011-10-25 00:00:00
Dobre praktyki w dziedzinie zielonego ICT-  wybrane doświadczenia Niemiec oraz USA

Zeroemisyjne miasta, samochody na prąd ładowane z przydomowych źródeł, czy sprzedaż przez konsumentów energii do sieci to już nie kwestia odległej przyszłości – takie projekty pilotażowe są prowadzone na przykład w Niemczech. Dobre praktyki w dziedzinie „zielonego ICT” można zaczerpnąć również z USA.

Zeroemisyjne miasta, samochody na prąd ładowane z przydomowych źródeł, czy sprzedaż przez konsumentów energii do sieci to już nie kwestia odległej przyszłości – takie projekty pilotażowe są prowadzone na przykład w Niemczech. Dobre praktyki w dziedzinie „zielonego ICT” można zaczerpnąć również z USA.

Eurelectric, europejska organizacja przemysłu energetycznego szacuje, że sektor ten potrzebuje około 1,8 tryliona dolarów inwestycji do 2030 r., by zastąpić w Europie stare elektrownie nowymi źródłami energii, rozwinąć system inteligentnych sieci energetycznych i zaspokoić rosnący popyt przy spełnieniu norm ochrony środowiska.
Dążenie do zaopatrzenia społeczeństwa w energię w sposób zrównoważony wymaga zupełnie nowego podejścia do sieci energetycznej. Nie da się tego osiągnąć bez zastosowania najbardziej nowoczesnych technologii teleinformatycznych. Aby możliwe było spełnienie tych ambitnych celów do 2020, czy 2030 r., już teraz prowadzone są prace badawcze nad wykorzystaniem nowoczesnych technologii ICT w energetyce. Używając pojęcia „zielonego ICT” mamy na myśli technologie informacyjno-komunikacyjne, które pozytywnie wpływają na środowisko. Optymalne wykorzystanie informacji i usług komunikacyjnych przyczynia się do redukcji emisji dwutlenku węgla.

Pozytywne doświadczenia w tej dziedzinie zbierają Niemcy. Tamtejszy rząd zainicjował „E-Energy Technology Program”. To czteroletnia akcja, na której realizację przeznaczono około 140 mln euro. W ramach programu w sześciu modelowych regionach kraju testowane są scenariusze „Internetu energii” (po angielsku „Internet of energy”). Celem całej operacji jest stworzenie inteligentnego systemu energetycznego, który będzie w dużym stopniu sam się kontrolował, by optymalizować procesy energetyczne. Niemieckie władze mają nadzieję, że efektem prac badawczych będzie przyciągnięcie zainteresowania inwestorów, którzy w przyszłości zastosują doświadczenia na szeroką skalę w praktyce.

Przykładem takiego modelowego regionu jest projekt „MeRegio” realizowany w Badenii-Wurttembergii. Jego założenie to dojście do modelu gospodarki zeroemisyjnej. W ramach projektu wybrane domy wytwarzają energię elektryczną na dachach (używając ogniw fotowoltaicznych) lub w piwnicach (dzięki zainstalowanym tam nowoczesnym mini-elektrociepłowniom). Urządzenia energetyczne w gospodarstwach domowych są skoordynowane przy użyciu technologii komunikacyjnej i przesyłają dane do wspólnej inteligentnej platformy. Jednocześnie w garażach domów można zobaczyć samochody elektryczne. Komputery odpowiadają za to, że ich baterie ładują się wówczas, gdy przydomowe źródło prądu wytwarza więcej elektryczności, niż sieć w danym momencie potrzebuje. Ale jeśli istnieje taka potrzeba, bateria auta może również pobierać energię z zewnątrz. Konsumenci, będąc w tej sytuacji jednocześnie partnerami firmy energetycznej, mogą obserwować cały proces zarządzania obiegiem energii na specjalnej platformie internetowej.

Inny przykład? Modelowy projekt realizowany w mieście Mannheim na terenie regionu Rhein-Neckar (południowo-zachodnie Niemcy). Program koncentruje się na dużej aglomeracji, w której stosowane są odnawialne i zdecentralizowane źródła energii. Są to testowe rozwiązania, które zwiększają efektywność energetyczną, jakość sieci i integrują źródła prądu z miejską siecią dystrybucyjną. W całym projekcie nacisk kładziony jest również na to, by jednocześnie optymalizować zużycie prądu, ciepła, gazu i wody. Dane o zużyciu tych poszczególnych mediów są integrowane przy użyciu technologii szerokopasmowej.
W praktyce projekt opiera się głównie na tym, że energia jest oferowana konsumentom znajdującym się blisko miejsca jej wytworzenia. To eliminuje konieczność jej przesyłu na duże odległości i wynikające z tego straty przesyłowe. Jednocześnie proaktywni konsumenci (czyli tzw. prosumenci) mogą dostosować model zużycia prądu do poziomu cen. Co więcej, informacja o zużyciu poszczególnych mediów jest dostarczana odbiorcom w czasie rzeczywistym. Realizacja programu w aglomeracji Mannheim jest możliwa dzięki współpracy w ramach jednego konsorcjum firm energetycznych, informatycznych oraz środowisk naukowych.

Interesującym przykładem zastosowania zielonego ICT jest również projekt pilotażowy realizowany w modelowym regionie Cuxhaven (północne Niemcy, blisko granicy z Danią). Tam, dzięki wykorzystaniu supernowoczesnej technologii stworzony został lokalny rynek handlu energią. Producenci i konsumenci mogą jednocześnie wykorzystywać go do kupna i sprzedaży prądu, ale również mogą oferować usługi, które zmniejszają obciążenie sieci. Przy minimalnym wysiłku, nawet małe gospodarstwo domowe jest w stanie wprowadzić na rynek niewielkie ilości prądu przy użyciu automatycznych urządzeń, które komunikują się z systemem energetycznym w sposób zaprogramowany przez użytkownika.

Utworzenie rynku takiego jak w Cuxhaven jest w dużej mierze możliwe dzięki temu, że miasto ma wiele chłodni i ośrodków spa. Woda w basenach jest podgrzewana przez lokalny generator energii i ciepła, w chwili gdy nie dostarcza on prądu czy ciepła na zewnątrz. Za to temperatura w chłodni jest obniżana wtedy, gdy elektryczność jest najtańsza, czyli najczęściej w nocy (jednak aplikacje informatyczne sterują poborem mocy niezależnie od cen, jeżeli zawartość chłodni musi zostać pilnie zamrożona).

Te przykłady pokazują, że zastosowanie nowoczesnych technologii jest w stanie przenieść konsumentów i producentów energii do całkowicie nowego modelu funkcjonowania rynku. Najczęściej jednak barierą okazują się inwestycje, które trzeba ponieść na początku. Stąd na przykład dyskusje wokół pilotażowych programów testujących inteligentne sieci i liczniki energii w naszym kraju. Polska energetyka potrzebuje jeszcze wiele czasu i nakładów, by móc stosować zielone ICT na taką skalę, jak np. w krajach zachodnioeuropejskich.

Ale zastosowaniem dobrych praktyk w dziedzinie nowoczesnych technologii dla środowiska mogą pochwalić się nie tylko kraje naszego kontynentu. Również w Stanach Zjednoczonych toczą się intensywne prace nad rozwojem „zielonych” technologii informatyczno-komunikacyjnych. W 2008 r. przedsiębiorstwo użyteczności publicznej Consumer Energy w Michigan utworzyło „Smart Services Learning Center” (tłum. Centrum Naukowe Inteligentnych Usług). Po pierwsze, jest to laboratorium, które testuje i ocenia efektywność i współpracę poszczególnych technologii i urządzeń Smart Grid, zanim zostaną one faktycznie włączone do sieci. W ogromnym laboratorium znajdują się urządzenia symulujące pracę zarówno instalacji domowych, jak i stacji przekaźnikowych wzdłuż sieci oraz urządzenia magazynujące energię. Na zewnątrz znajdują się sieci symulujące pracę rzeczywistych linii do dystrybucji i przesyłu prądu. To oznacza, że SSLC jest w stanie zasymulować i ocenić pracę praktycznie każdego systemu „zielonego” ICT. Po drugie, laboratorium jest wielkim obiektem pokazowym. Tysiące zwiedzających mogą zobaczyć na jego terenie, jak pracują urządzenia typu smart: można na żywo oglądać, jak np. suszarka do ubrań  uruchamia się, kiedy spada cena energii w sieci, a klimatyzacja wyłącza się, gdy prąd w systemie osiąga cenę przekraczającą poziom zaprogramowany przez techników.

Justyna Piszczatowska

 

, wydruk, pdf , Prześlij znajomym

energetyka, technologie, ekologia, green IT

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować.

Komentarze

Brak komentarzy

przeczytaj_tresc_ponownie