Przejdź do treści

Więcej internetu w pociągach

Data: 2014-08-28 16:42:00
Więcej internetu w pociągach

O konieczności udostępnienia pasażerom pociągów stabilnego łącza internetowego mówiło się od zawsze. Sęk w tym, że zazwyczaj na planach się kończyło.

W efekcie pasażerowie byli zdani na tzw. dostęp „rwany”, czyli będący wypadkową zasięgu operatora, którego karty pasażer używa oraz prędkości, z jaką w danym momencie pociąg się porusza. To zaś było dla nich bardzo niekomfortowe. Dlatego zarówno przewoźnicy, jak i zarządca infrastruktury, rozpoczęli działania, których celem było umożliwienie płynnego korzystania z internetu przez pasażerów w czasie jazdy pociągiem.

Na kłopoty GSM-R

Jedynym z pomysłów było szersze udostępnienie technologii GSM-R (Global System for Mobile Communication – Rail, nazywany też czasem GSM for Railways), który stanowi część składową Europejskiego Systemu Sterowania Pociągiem (ERTMS). To system łączności stworzony przede wszystkim z myślą o maszynistach, ale będący w stanie zapewnić także stabilne łącze pasażerom. Zapewnia on możliwość cyfrowej transmisji głosu, transmisji danych oraz wysyłanie wiadomość SMS. Bazuje na standardowej sieci GSM, ale stacje przekaźnikowe zbudowane są na infrastrukturze kolejowej (słupach trakcyjnych), przez co na szlakach kolejowych ma praktycznie 100-procentowy zasięg. Głównym zadaniem jest zapewnienie łączności między lokomotywami, dyżurnymi ruchu, a nawet konduktorami i pracownikami technicznymi. Jego wdrożeniem na zlecenie PKP-Polskie Linie Kolejowe zajęła się firma Kapsch.

- To przede wszystkim system użytkowy dla kolejarzy, choć nie ma problemu, żeby korzystali z niego także pasażerowie. Tylko wtedy każdy z wagonów musiałby być wyposażony w taki odbiornik jak lokomotywa – tłumaczy Jacek Rusin z Kapsch.

Współpraca PKP-PLK z Kapsch przewidywała  rozbudowę sieci szkieletowej GSM-R. W listopadzie 2013 r. poinformowano, że Kapsch wspólnie z firmą Torpol zbuduje  system radiołączności oparty na GSM-R na linii E20 na odcinku Kunowice – Łowicz (jej wartość to 41,5 mln euro). Projekt przewiduje zainstalowanie 114 stacji bazowych w 57 lokalizacjach, a czas jego realizacji to 26  miesięcy. To zresztą była druga równie znacząca umowa podpisana w ciągu roku z PKP-PLK, po tym jak w styczniu 2013 roku Kapsch uzyskał zamówienie na rozbudowę kolejowego systemu radiołączności GSM-R na linii E30 (84 km odcinku linii kolejowej z Legnicy do Bielawy Dolnej). Te projekty są realizowane.

Jednak największy projekt – póki co - zakończył się klapą. Na początku 2013 roku PKP PLK ogłosiła długo odwlekany przetarg na opracowanie rezultatów studium wykonalności projektu wdrożenia GSM-R na głównych trasach kolejowych. Zgłosiło się siedem firm, jednak przez rok zarządca infrastruktury nie był w stanie rozstrzygnąć przetargu, w którym termin realizacji zadań wynosił od 30 do 180 dni. Skoro termin nie został dotrzymany, to dotacja unijna na ten cel z budżetu na lata 2007-2013 przepadła. PKP-PLK musi poszukać innego sposobu sfinansowania projektu.

Nie ta technologia


O ile z punktu widzenia kolejarzy nie była to może najlepsza informacja, o tyle z punktu widzenia pasażera już niekoniecznie.

- GSM-R to nic innego jak stary dobry GPRS, czyli prędkość 384 kb/s. Dla maszynisty to wystarczy, bo założenie jest takie, że łącze nie musi być szybkie, ale przede wszystkim stabilne. Dla pasażera, przyzwyczajonego do większych prędkości transmisji danych, to już może być za mało – tłumaczy Jacek Rusin.

Dlatego jeden z największych krajowych przewoźników zdecydował się wybrać dostawcę infrastruktury we własnym zakresie. Ogłoszonym przez PKP Intercity przetargiem zainteresowanych było pięć podmiotów. Stanął do niego jeden, a był nim T-Mobile, który ostatecznie wygrał.
- Internet jest jednym z naszych głównych pro-pasażerskich celów, choć nie jedynym. Każdy robi to, na czym zna się najlepiej: PKP Intercity wozi pasażerów, T-Mobile dostarcza kontent i odpowiada za łączność. Wszelkie koszty związane z inwestycją w sprzęt, koszt instalacji, utrzymania i serwisowania wraz z transferem danych będą pokrywane przez naszego partnera – tłumaczy Beata Czemerajda, rzecznik PKP Intercity.

Pasażerowie IC mają w wagonach dostęp do WiFi z prędkością 2MB/s. Projekt został  uruchomiony w tym roku.

1 lipca z Warszawy do Katowic i Bielska Białej pojechał pierwszy pociąg EIC Beskidy z bezpłatnym dostępem do internetu dostarczanym we współpracy z T-Mobile. Pasażerowie, poza samym dostępem do internetu, otrzymają dostęp do filmów i gier. Pociągi, w których dostępne jest lub będzie dostępny bezpłatny dostęp do internetu są specjalnie oznakowane.
Docelowo internet dostępny będzie w relacjach m.in. Trójmiasto-Warszawa-Kraków/Katowice, Szczecin-Poznań-Warszawa, Poznań-Wrocław-Katowice-Bielsko-Biała oraz na niektórych trasach międzynarodowych: Warszawa-Wiedeń-Villach, Warszawa-Praga, Warszawa-Berlin czy Warszawa-Kolonia-Amsterdam.

To nie jedyny projekt na kolei, który wiążę się z możliwością bezpłatnego korzystania z dostępu do sieci przez pasażerów. Od 1 lipca mają oni dostęp do takiej usługi na 60 dworcach kolejowych w kraju (na wybranych nie tylko w halach, ale i na peronach), zaś do końca roku liczba takich obiektów z tą usługą ma wzrosnąć do 120.

Inni przewoźnicy radzą sobie na własną rękę. Przewozy Regionalne oferują bezprzewodowy internet m.in. w pociągu „Mewa” relacji Szczecin – Warszawa. Ostatnio szczególnie aktywni są przewoźnicy lokalni, jeżdżący po trasach jednego województwa, albo danej aglomeracji. Samorządy kupują modernizują, albo kupują fabrycznie nowe składy, w których dostęp do Wi-Fi nie jest  problemem. Tak jest  np. w Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej, gdzie w połowie czerwca wyjechało  na tory 20 nowoczesnych składów, w których od 1 września będzie można korzystać z bezpłatnego internetu. W styczniu 2014 r. zakończył się przetarg na wyposażenie w urządzenia do udostępniania bezprzewodowego internetu 27 modernizowanych pojazdów. Bezpłatny bezprzewodowy dostęp do sieci jest w pięciu nowych pociągach Kolei Dolnośląskich i będzie w każdym następnym zakupionym przez tego przewoźnika. Sukcesywnie wymieniają i remontują tabor Koleje Śląskie, a w każdym nowym składzie ma być dostęp do Wi-Fi.

Pociągi w Wi-Fi wkrótce będą też kursowały na linii Gdynia-Elbląg – Olsztyn. Samorząd województwa warmińsko-mazurskiego kupił nowy tabor kolejowy, na co przeznaczy ok. 13 mln zł. Dwuczłonowy pociąg będzie wyposażony w klimatyzację, bezprzewodowy Internet, gniazdka elektryczne oraz nowoczesne toalety. Pociąg będzie miał ponad 100 miejsc siedzących, a jego konstrukcja zapewni możliwość przebudowy do wielkości składu trójczłonowego.

– Nowa perspektywa unijna będzie nastawiona na kolej, dlatego liczymy, że uda się znacznie poprawić stan taboru i zmodernizować kilka ważnych dla regionu linii kolejowych - mówi marszałek województwa Jacek Protas.

Tak więc nowa finansowa perspektywa unijna i dostępne w niej środki na kolej także sprawią, że jedna z bolączek pasażerów, czyli brak dostępu do sieci w trakcie długich podróży, pomału odejdzie do przeszłości.

Marcin Kwaśniak

, wydruk, pdf , Prześlij znajomym

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować.

Komentarze

Brak komentarzy

Wyślij autorowi swoje uwagi

Treść uwag:

przeczytaj_tresc_ponownie