Przejdź do treści

LTE we Wrocławiu - jeszcze nie ideał, ale trudno narzekać

Data: 2013-05-17 12:01:00
limbi007 / Photogenica

Wrocław, stolica Dolnego Śląską, jedno z największych polskich miast. Swoiste zagłębie informatyczne, idealny rynek pracy dla ludzi zajmujących się właśnie tą dziedziną wiedzy. Miasto to  nie ma jednak szczęścia do LTE i na polepszenie jakości tej technologii będzie musiało trochę poczekać.

Gęstość nadajników można łatwo sprawdzić na stronie btserch.pl. Niby jest ich sporo, ale gdy tylko powiększymy mapę okaże się, że są one porozrzucane nierównomiernie i nie ma sposobu na to, by swoim zasięgiem pokryły całe miasto. Sygnał, nawet jeśli dociera na określony teren, szybko znika wewnątrz budynków. Ba, nawet piękny wrocławski Rynek nie został do tej pory optymalnie pokryty antenami LTE. Czy zatem Plus i Cyfrowy Polsat, jedyni operatorzy z funkcjonującym LTE, nie lubią Wrocławia?

Stare jest dobre

Odpowiedzi na tak postawione pytanie należy szukać gdzie indziej. Przed trzema laty, gdy modną i najszybszą wtedy technologią było HSPA+, operator zainwestował we Wrocławiu właśnie w taki sposób mobilnego transferu danych. Na zwołanej w lutym 2010 roku konferencji prasowej przedstawiciele zarządu Polkomtela nie ukrywali: – Rozwijamy HSPA+, ponieważ technologie z których korzystają mieszkańcy nadodrzańskiego grodu, są już mocno przestarzałe – mówiła wówczas Bogusława Matuszewska.
Tak więc Wrocław bardzo zyskał w 2010 roku i dlatego traci przy okazji rozbudowy LTE. Postanowiliśmy więc sprawdzić, czy przybywający w celach turystycznych i biznesowych goście, mogą liczyć na wykorzystanie LTE w dobrych prędkościach. Test prowadziliśmy od strony użytkownika. W tym celu kartę SIM obsługującą  technologię włożyliśmy do smartfonu Nokia Lumia 610. W telefonie zainstalowaliśmy aplikację Speed Test, która pokazuje orientacyjną prędkość połączenia z wybranym serwerem. Próby prowadziliśmy w marcu i kwietniu.

Praktyka nie teoria

W czasie testów w jednym miejscu pomiary robiliśmy co najmniej dwa razy. Gdy oba pomiary wykazały zbyt duże rozbieżności - test powtarzaliśmy po pewnym czasie. Niektóre miejsca odwiedziliśmy więcej niż raz. Co ciekawe w miejscach ruchliwych (Dworzec Główny PKP czy Rynek) wyniki różniły się diametralnie przy poszczególnych wizytach.

- Prędkość połączenia w systemach LTE jest zależna od wielu czynników, które wzajemnie się na siebie nakładają –  tłumaczy Marcin Zych, menadżer ds. Mobilnych Rozwiązań Szerokopasmowych w Ericsson Polska.
Wśród najistotniejszych czynników wpływających na jakość połączenia Marcin Zych wymienia między innymi: poziom odbieranego sygnału, jego jakość, występujące modulacje, czy też szerokość kanału radiowego. Duże znaczenie ma też obciążenie stacji bazowej. Zdarza się, że szybkość transmisji w jednym miejscu o danej porze dnia jest większa, a o innej mniejsza. Wynika to ze zmiennego obciążenia stacji bazowej. Wiele jednoczesnych połączeń współdzieli pomiędzy sobą zasoby radiowe i transmisyjne. Im więcej abonentów podłączonych do danej stacji, tym mniej zasobów mogą dostać dla siebie, np. przepływność transferu danych będzie mniejsza. Kolejnym ograniczeniem jest klasa terminalu abonenckiego, czyli w tym konkretnym przypadku Nokii Lumi 610.

W teren marsz

Biorąc te wszystkie argumenty pod uwagę, trudno się dziwić, że po wschodniej stronie Rynku aplikacja potrafiła pokazać raz szybkość transferu równą zeru a raz ponad 30 Mb/s. Co ciekawe po zachodniej stronie w okolicach fontanny i pomnika Aleksandra Fredry prędkość połączenia jest bardziej stabilna, choć nie przekraczała 40 Mb/s. Prędkości w dół w obu przypadkach oscylowały wokół 10 Mb/s.
Znacznie skromniej pomiary wychodziły wewnątrz budynków starej części Wrocławia. Na wyższych piętrach zlokalizowanych tam biurowców maksymalnie odnotowaliśmy transfery 6,5 i 5,59 Mb/s.
Niższe wartości upload nie były w czasie testu regułą. Niekiedy, nawet znacznie, przekraczały je. Takie sytuacje obserwowaliśmy kilkukrotnie w okolicach Dworca Głównego PKP. Kilkukrotnie odnotowaliśmy transfer z prędkością niewiele przekraczającą 17 Mb/s w górę, podczas gdy w dół rejestrowaliśmy prędkość niemal 23 Mb/s.

Dane zmieniały się radykalnie po wejściu do pociągu. Choć testowa Lumia 610 dalej wskazywała na połączenie LTE, to wyniki testu rozczarowywały - nie przekraczały 3 Mb/s w żadnym kierunku, co można tłumaczyć tłumieniami metalowej konstrukcji wagonu.

Za to turyści są rozpieszczani w najstarszej części Wrocławia. Na Ostrowie Tumskim nie osiągnęliśmy wartości niższej niż po 31,45 Mb/s. Ciasna zabudowa i grube mury nie stoją na przeszkodzie dobrego sygnału.

Biznes ponad wszystko

Zadowoleni powinni być natomiast odwiedzający miejsca biznesowe. Okolice placu Grunwaldzkiego, Hali Ludowej (zwanej też Halą Stulecia), nowego kompleksu mieszkaniowo-biurowego Sky Tower (pomiary dokonaliśmy tylko na dole budowli) czy lotniska Mikołaja Kopernika to miejsca, w których LTE zadowoli wybrednych użytkowników. Zegar na ekranie telefonu często przekraczał tu prędkość transferu 50 Mb/s - gdyby nie ograniczenia sprzętowe zapewne widzielibyśmy wyższe wartości.
W najważniejszych we Wrocławiu miejscach trudno więc narzekać na słabe wyniki LTE, ale pod warunkiem, że nie korzystamy z technologii w budynkach.

Piotr Rabiej  

Grafika: limbi007/Photogenica

, wydruk, pdf , Prześlij znajomym

LTE, Wrocław, Dolny Śląsk, dolnośląskie, test

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować.

Komentarze

Mogę potwierdzić, w akademikach jest kiepsko z lte, w dodatku limity bardzo utrudniają korzystanie, znacznie lepsze rozwiązanie to opcja prepaid od lokalnego operatora, http://airmax.pl/klienci_ind/internet/?prepaid

0, 0, Zgłoś naruszenie regulaminu,
,

Wszystko ładnie pięknie ale niestety nie wszędzie przy akademikach niedaleko Placu grunwaldzkiego max 10Mb tylko momentami, standard 1Mb i oczywiście wszechobecne limity.....6mcy się tak męczyłem 100 razy lepsze jest stałe łącze radiowe 10Mb PREPAID BEZ LIMITÓW od lokalnego dostawcy ja wybrałem www.airmax.pl http://operatorzy.net.pl/

0, 0, Zgłoś naruszenie regulaminu,
,

Wyślij autorowi swoje uwagi

Treść uwag:

przeczytaj_tresc_ponownie