Przejdź do treści

G.fast, czyli 1 Gb/s na łączu miedzianym

Data: 2014-10-29 04:55:00
Photogenica

G.fast to nowa nadzieja operatorów stacjonarnych na drastyczne zwiększenie przepływności internetu dostarczanego łączami miedzianymi. Austriacki A1 zapowiada, że komercyjnie wdroży G.fast w swej sieci w 2016 roku.

O technologii G.fast głośno było na odbywającym się od 21 do 23 października 2014 roku w Amsterdamie dorocznym Broadband World Forum, połączonym z targami dorocznej konferencji branży szerokopasmowej. W założeniach G.fast ma umożliwiać pobieranie danych z wykorzystaniem pary łączy miedzianych z prędkością do 1 Gb/s. W praktyce będzie to kilkaset Mb/s, bo przepływność maleje wraz z długością łącza.

Podczas prowadzonych przed rokiem przez Alcatel-Lucent i A1, austriackiego operatora zasiedziałego wchodzącego w skład grupy Telekom Austria testów laboratoryjnych  na łączu o długości kilkunastu metrów osiągnięto przepływność do 1,1 Gb/s. W czasie tegorocznych październikowych testów na istniejącej w Wiedniu infrastrukturze, której na co dzień używają klienci A1, uzyskano przepływność do 536 Mb/s w kierunku do klienta i 116 Mb/s w kierunku od klienta.

Oczekuje się, że technologia zostanie zestandaryzowana przez ITU albo w końcu tego roku, albo na początku 2015. Wiadomo, że wykorzystywana może być na łączach o długości do 250 m. Na dłuższych łączach miedzianych zamiast G.fast będzie można stosować VDSL2 vetoring, który na linii o długości 1 km teoretycznie pozwala osiągnąć przepływność na poziomie 50 Mb/s.

G.fast ma współpracować z takimi technologiami jak FTTC (światłowód do szafki ulicznej), czy FTTB (światłowód do budynku), w których ostatni odcinek łącza abonenckiego wykonany jest z miedzi.
– Oczekujemy, że G.fast uwolni ukrytą wartość istniejących łączy miedzianych, którymi dziś oferowane są usługi w technologii DSL – mówi Jim McKeon z firmy Broadcom. Broadcom jest jedną z firm zainteresowanych dostarczaniem rozwiązań wykorzystywanych przy oferowaniu technologii G.fast.

Broadcom nie jest jedynym producentem, który wiele obiecuje sobie po G.fast. Inni to m.in. działająca od 2012 roku izraelska firma Sckipio Technologies, która – tak jak Broadcom – produkuje chipsety niezbędne w urządzeniach działających w technologii G.fast, a także chińska firma Triductor Technology. W Amsterdamie swe rozwiązania G.fast prezentowała także firma ADTRAN wspólnie z Aethra Telecommunications.

Sckipio jest też producentem modemów działających w technologii G.fast. Modemy produkuje także francuski  Sagemcom. Izraelska firma ściśle współpracuje z ITU przy standaryzacji nowej technologii i zapowiada, że komercyjne urządzenia – zarówno dla abonentów jak i dostawców usług – wprowadzi na rynek w I kwartale 2015 roku.

Technologię G.fast testował nie tylko A1, ale także tacy operatorzy jak BT (w Wielkiej Brytanii buduje światłowodową sieć dostępową głownie w technologii FTTC) i Orange. Wszyscy ci operatorzy prowadzili testy z wykorzystaniem rozwiązań Alcatel-Lucent. Amerykańsko-francuski dostawca sprzętu telekomunikacyjnego twierdzi, że do końca tego roku ujawni nazwy kolejnych kilku operatorów, z którymi prowadzi testy nowej technologii.
Z punktu widzenia operatora, co podkreślają szefowie A1, technologia ma tę zaletę, że pozwala oferować kilkusetmegabitowe przepływności bez konieczności wymiany istniejącej w domu instalacji na światłowodową. Technologia – ze względu na ograniczenia wynikające z maksymalnej długości łącza – szczególnie nadaje się do stosowania w miastach, zwłaszcza w budynkach wielorodzinnych lub tam gdzie występuje gęsta zabudowa jednorodzinna. Jest też zdecydowanie tańsza niż wykonanie łącza abonenckiego w technologii FTTH, co siłą rzeczy skraca okres zwrotu z inwestycji.

W ocenie Hannes Ametsreiter, prezesa A1, G.fast jest co prawda technologią przejściową, bo docelowo austriacki operator zasiedziały chce oferować usługi z wykorzystaniem docierającego do domu światłowodu (FTTH), ale tam, gdzie zostanie zaimplementowana powinna zaspokoić potrzeby użytkowników przez najbliższe 15-20 lat. – W istniejących budynkach, w których dziś mamy łącza miedziane, światłowody będziemy instalować podczas remontów, o ile będą tym zainteresowani lokatorzy – mówił Hannes Ametsreiter.

Jak podkreślają analitycy, na działających obecnie na całym świecie 700 mln stacjonarnych internetowych łączy szerokopasmowych ponad 420 mln to łącza miedziane. Przewiduje się, że mimo rosnącej popularności łączy światłowodowych i internetu dostarczanego przez operatorów telewizji kablowej do końcu 2018 roku liczba łączy miedziany wzrośnie na świecie do ok. 480 mln. Spora część z tych łączy może dostarczać internet z wykorzystaniem G.fast.

Tomasz Świderek

Zdjęcie: Photogenica

, wydruk, pdf , Prześlij znajomym

G.fast, technologie, przepływność łączy, łacza internetowe

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować.

Komentarze

Brak komentarzy

Wyślij autorowi swoje uwagi

Treść uwag:
Jesteś pierwszym, który to przeczytał

przeczytaj_tresc_ponownie