Przejdź do treści

Druga młodość miedzianych linii

Data: 2013-09-02 09:06:00
Dario Lo Presti / Photogenica

Europejscy operatorzy zdają się wierzyć, że nowe technologie spowodują renesans miedzianych łączy internetowych. Inwestycje w VDSL2 vectoring już się zaczęły, a w przyszłym roku oczekiwane jest opublikowanie przez Międzynarodowy Związek Telekomunikacyjny (ITU) zaleceń standardu G.fast.

- VDSL2 vectoring pozwala na efektywne kosztowo zwiększenie przepływności łącza z 8-20 Mb/s do nawet 50-100 Mb/s - twierdzi Huawei, chiński producent sprzętu telekomunikacyjnego. Tak wysokie prędkości uzyskuje się na kablach miedzianych nie dłuższych niż 400 m, co sprawia, że nie ma konieczności instalacji światłowodów w budynkach, a w efekcie obniża koszty inwestycji.
Technologia vectoringu eliminuje zakłócenia podczas transmisji danych, zwiększając nawet kilkukrotnie przepustowość łączy abonenckich. Jak podkreślają specjaliści, jest skuteczna, gdy wszystkie łącza znajdujące się w jednym kablu - nawet te, których użytkownicy nie chcą płacić za szybszy internet - są nią objęte.

Z ankiety przeprowadzonej wśród operatorów wynika przez firmę badawczą Broadbandtrends, że 94 proc. z nich chce inwestować w VDSL2 vectoring ze względu na możliwość uzyskiwania wysokich przepływności, zaś blisko 2/3 także dlatego, że ta technologia pozwala odłożyć w czasie inwestycje w FTTH, czyli światłowód do domu klienta.

Europejscy pionierzy

Huawei jest jednym z czołowych graczy na rynku VDSL2 vectoring. Do połowy kwietnia (ostatnie dostępne dane ) dostarczył urządzenia niezbędne do uruchomienia usług w tej technologii na 1,2 mln linii. Drugi liczący się gracz to Alcatel-Lucent - w kwietniu chwalił się dostarczeniem urządzeń dla 1 mln linii - sprzęt sprzedaje 11 operatorom na świecie (m.in. Telekom Austria i belgijskiemu Belgacom) i prowadzi  testy VDSL2 vectoring z 40 innymi telekomami.

W Europie poza Austrią i Belgią technologia wdrażana jest też przez irlandzki Eircom, szwajcarski Swisscom, a także duńskie TDC i holenderski KPN. Największe europejskie wdrożenie VDSL2 vectoring prowadzi Deutsch Telekom. Niemiecki operator zasiedziały jesienią 2012 roku ogłosił, że kosztem 6 mld euro w latach 2013 - 2015 zmodernizuje z wykorzystaniem tej technologii łącza abonenckie docierające do 65 proc. mieszkańców kraju.

W ocenie ekspertów oznacza to, że VDSL2 vectoring będzie dostępny w ok. 24 mln niemieckich gospodarstw domowych. Podkreśla się, że koszty inwestycji będą co najmniej trzykrotnie niższe niż gdyby DT zainwestowało w światłowodową technologię FTTH.
- 50 proc. nakładów inwestycyjnych związanych z budową sieci VDSL2 vectoring będzie można wykorzystać w przyszłości do budowy sieci FTTH – podkreśla Teresa Mostrangelo z firmy badawczej Broadbandtrends.

Co ważne, wszystkie linie VDSL2 vectoring Deutsche Telekom będę dostępne dla konkurentów świadczących usługi z wykorzystaniem usług hurtowych takich jak BSA (hurtowy zakup usług internetowych) i LLU (dzierżawa łączy). DT w maju tego roku, po trwających od końca 2012 roku negocjacjach podpisało stosowne umowy z Telefonica Deutschland oraz Vodafone. W obu przypadkach zmodernizowane linie będą udostępniane etapami. W przypadku Telefonica Deutschland udostępnianie zacznie się w tym roku, a zakończy w 2019 roku.

W ocenie Broadbandtrends w latach 2013-2018 na całym świecie ok. 70 mln linii miedzianych zostanie zmodernizowanych z wykorzystaniem VDSL2 vectoring. W tym roku będzie to ok. 5,5 mln linii, a w latach 2015-2016 po ok. 14 mln linii rocznie. Analitycy Broadbandtrends spodziewają się, że głównym rynkiem będzie Europa, na którą przypadnie ok. połowy modernizowanych w najbliższych pięciu latach miedzianych łączy internetowych.

Będzie jeszcze szybciej    

G.fast ma umożliwić przyspieszenie stacjonarnego internetu dostarczanego po łączach miedzianych do 1 Gb/s. Tak wysokie prędkości mają być dostępne na łączach nie dłuższych niż 250 m. W przeprowadzonych w czerwcu przez Alcatel-Lucent i Telekom Austria testach maksymalną przepustowość - 1,1 Gb/s - osiągnięto na łączu abonenckim o długości 70 m. Na łączu o długości 100 m przepływność wynosiła 800 Mb/s. Wyniki osiągnięto na starych, niemodernizowanych łączach.

Eksperci oczekują, że w warunkach rzeczywistych najwyższe prędkości (od 500 Mb/s do 1 Gb/s) bedą dostępne dla łączy o długości do 100 m. W przypadku łącza 250 metrowego rzeczywista przepustowość będzie wynosić ok. 150 Mb/s. Zwracają też uwagę, że G.fast musi korzystać z tłumiącej zakłócenia technologii vectoringu.

Frank van der Putten z Alcatel Lucent oczekuje, że komercyjne urządzenia obsługujące standard G.fast pojawią się w sprzedaży w 2015 roku. Zaletą nowego standardu ma być możliwość samoinstalacji urządzeń końcowych. Oznacza to, że wizyta technika - tak jak ma to miejsce np. w przypadku łączy w technologii DOCSIS 3.0 dostarczanych przez operatorów kablowych - nie będzie potrzebna, a tym samym telekomy nie będą ponosiły kosztów instalacji związanych z wynagrodzeniem technika, zaś klienci nie będą musieli najpierw umawiać się na wizytę fachowca, a potem na nią czekać.

Tomasz Świderek

Zdjęcie: Dario Lo Presti / Photogenica

, wydruk, pdf , Prześlij znajomym

transfer danych, inwestycje, operatorzy, FTTH, technologie, łącza, G.fast, VDSL2

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować.

Komentarze

Brak komentarzy

Wyślij autorowi swoje uwagi

Treść uwag:

przeczytaj_tresc_ponownie