Przejdź do treści

Raport KE: Ciągle mało Internetu stacjonarnego w Polsce

Data: 2013-06-14 14:08:00
Leonid Smirnov / Photogenica

Z szerokopasmowym internetem stacjonarnym w Polsce wciąż nie jest najlepiej i państwo powinno podjąć wzmożone starania o wspieranie inwestycji w tym zakresie – charakteryzują sytuację w naszym kraju autorzy „Tabeli wyników Agendy Cyfrowej” (Digital Agenda Scoreboard), którą opublikowała Komisja Europejska. Zdecydowanie lepiej wypadamy natomiast w porównaniach dotyczących internetu mobilnego.

W 2012 roku w zasięgu stacjonarnego szerokopasmowego Internetu było 69,1 proc. polskich domów i mieszkań, podczas gdy w Unii Europejskiej wskaźnik ten wynosi 95,1 proc. Jak podkreślają autorzy raportu, sytuuje to Polskę na szarym końcu tej listy.

Także w tabeli, która porównuje penetrację Internetem na 100 mieszkańców, Polska plasuje się w ogonie UE wyprzedzając tylko Rumunię. Wskaźnik ten w Polsce wynosił w styczniu 2013 roku 18,8 proc., podczas gdy średnia dla całej Unii wynosiła prawie 29 proc. W dodatku w porównaniu do raportu z 2012 r. wskaźnik te w Polsce wzrósł tylko o 0,1 proc., przy czym tylko 11,4 proc. linii stacjonarnych oferuje transfer co najmniej 30 Mbit/s  (w UE – 18,8 proc.), a 1,3 proc. co najmniej 100 Mb/s (średnia w UE – 3, 4proc.).

Podobnie jak w UE najpopularniejszą technologią dostępu do Internetu jest wciąż DSL, jednak Polskę na tle Unii wyróżnia to, że jeśli chodzi o rynek internetowy, o wiele słabszą pozycję ma operator zasiedziały (dawny monopolista). Do TP należy bowiem 28 proc. rynku, podczas gdy średnia w UE to 42,3 proc. Inny polski wyróżnik to silna pozycja sieci kablowych, które mają 28 proc. subskrypcji internetowych (średnia w UE to 17, 4 proc.).

Znacznie lepiej wygląda sytuacja Polski jeżeli chodzi o usługi w sieciach mobilnych. W zasięgu sieci HSPA+ w 2012 roku było 96,5  proc. mieszkańców Polski. I jest to wskaźnik minimalnie wyższy niż UE (96,3 proc.). Natomiast zasięg sieci LTE (50 proc.) był prawie dwukrotnie wyższy niż średnia europejska (26,2 proc.). Szybciej rośnie w Polsce niż w UE penetracja mobilnym dostępem w do Internetu (74 proc.) i jest ona o 20 punktów proc. wyższa niż średnia dla UE. Dla odmiany penetracja smartfonami w Polsce poniżej 30 proc. znacznie odbiegała od najbardziej zaawansowanych pod tym względem krajów (Francja, Wielka Brytania), gdzie wynosiła ponad 60 proc.

W kontekście europejskiej Agendy Cyfrowej autorzy opracowania odnotowują kilka pozytywnych zjawisk. Korzystnie z Internetu UE rośnie stabilnie od kilku lat i spada liczba wykluczonych cyfrowo.  Nie ma już praktycznie miejsc, gdzie byłby problem z dostępem do Internetu o podstawowych parametrach. Z drugiej strony jednak daleko jeszcze do osiągnięcia ambitnych celów jakie stawia Agenda Cyfrowa na rok 2020. 

– Cieszy mnie, że internet w swojej podstawowej postaci jest już teraz dostępny niemal w każdym zakątku Europy. Ale nie możemy stać w miejscu, podczas gdy świat idzie do przodu. Z zebranych danych wynika, że w tym roku największym problemem jest brak inwestycji w bardzo szybkie sieci. Daje nam się też we znaki brak rzeczywistego jednolitego rynku telekomunikacji. Naszą odpowiedzią na te problemy będzie pakiet przepisów w sprawie jednolitego rynku telekomunikacji – skomentowała wynik raportu Neelie Kroes, komisarz UE ds. agendy cyfrowej.  Martwi ją m.in. to, że Europejczycy korzystają z podstawowych usług cyfrowych, ale nie wykorzystują w pełni najważniejszych osiągnięć rewolucji cyfrowej z powodu problemów w europejskim sektorze telekomunikacji i na rynkach cyfrowych. Bo choć np. handel elektroniczny stopniowo zyskuje na popularności (45 proc. konsumentów kupuje online towary i usługi, co oznacza wzrost o zaledwie 2 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym) , to bardzo niski odsetek obywateli UE decyduje się na zakupy w e-sklepach poza granicami swego kraju w innych państwach UE.  

Mało optymistycznie brzmi też informacja, że około 100 mln obywateli UE do tej pory nigdy nie skorzystało z internetu, tłumacząc to wysokimi kosztami, brakiem zainteresowania lub brakiem umiejętności.

Komisję Europejską niepokoi także to, że wolna rosną wydatki na badania i rozwój. Wydatki publiczne na ten cel w dziedzinie technologii informacyjnych i telekomunikacyjnych wzrosły o 1,8 proc., co oznacza wzrost o 122 mln euro do poziomu 6,9 mld euro. Inwestycje sektora prywatnego w tym obszarze również wzrosły i był to  wzrost rzędu 2,7 proc.

Marek Jaślan

Zdjęcie: Leonid Smirnov / Photogenica

, wydruk, pdf , Prześlij znajomym

Digital Agenda Scoreboard, Komisja Europejska, raport

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować.

Komentarze

Brak komentarzy

przeczytaj_tresc_ponownie