Przejdź do treści

Mobilny internet może pomóc europejskiej gospodarce

Data: 2013-09-24 09:17:00
Anatolii Babii / Photogenica

55 mld euro dodatkowych przychodów budżetowych z tytułu podatków i 156 tys. nowych miejsc pracy mogłoby powstać w krajach Europy do 2020 roku dzięki rozwojowi usług mobilnego dostępu internetu - twierdzi GSM Association, branżowa organizacja operatorów komórkowych.

GSMA w opublikowanym we wrześniu raporcie „Mobile Economy Europe 2013” zwraca uwagę, że szansą dla operatorów komórkowych jest silny wzrost popytu na usługi transmisji danych oraz nowe źródła przychodów związane z mobilnym szerokopasmowym dostępem do Internetu, dzięki rozwojowi takich dziedzin, jak np. e-zdrowie, e-edukacja, czy inteligentne samochody. Zagrożeniem może być opóźnienie przetargów na nowe częstotliwości w paśmie 800 MHz, które operatorzy mogą wykorzystać do świadczenia usług mobilnego dostępu do internetu w technologii LTE w terenach słabo zurbanizowanych.

Zapóźniona Europa

GSMA zauważa, że Europa (w raporcie rozumiana jest jako 27 krajów Unii Europejskiej bez Chorwacji), w której w grudniu 2009 r. uruchomiono pierwszą na świecie sieć LTE, a we wrześniu 2010 r. pierwszą na świecie sieć LTE działająca w paśmie 1800 MHz, jest opóźniona w porównaniu z USA i np. Koreą Płd. w rozwoju usług transmisji danych z wykorzystaniem LTE. W końcu 2012 r. na Starym Kontynencie z usług LTE korzystało poniżej 1 proc. użytkowników, podczas gdy w USA odsetek ten wynosił 11 proc., a w Korei - 28 proc. GSMA spodziewa się, że między 2012 r., a 2017 r. liczba SIM wykorzystujących LTE będzie rosła średnio o blisko 140 proc. rocznie i na koniec tego okresu sięgnie 152 mln.

Według autorów raportu, w końcu 2012 r. w Europie 284 mln kart SIM stosowano do korzystania z usług mobilnego szybkiego internetu, co oznacza, że jego penetracja była na poziomie 59 proc. GSMA szacuje, że do 2017 r. liczba to wzrośnie do 573 mln, czyli średnio o 15 proc. rocznie. Twierdzi też, że bardzo szybko - średnio o 50 proc. rocznie - będzie rosła liczba kart używanych do komunikacji między urządzeniami (M2M). W 2012 r. w europejskich sieciach działały 52 mln SIM stosowane do M2M, a w 2017 r. ma to być już 295 mln kart wykorzystywanych do transmisji danych miedzy urządzeniami.

Porozmawiajmy o pieniądzach

Z wyliczeń autorów raportu wynika, że w Europie branża telefonii komórkowej - bezpośrednio i pośrednio - odpowiada za 2,2 proc. PKB i 390 tys. miejsc pracy. W 2012 r. budżety europejskich krajów z wpływów podatkowych związanych z branżą uzyskały 52,8 mld euro. Największa część z tej kwoty (30,4 mld euro) przypadało na podatek VAT. Drugą co do wielkości pozycją są podatki od płac zatrudnionych w branży i płacone przez nich składki na ubezpieczenia społeczne (8,8 mld euro). Prowadzone w ostatnich dwóch latach aukcje częstotliwości dały 17 mld euro dochodów budżetowych.

GSMA ocenia, że wykorzystanie spektrum z dywidendy cyfrowej (pasmo 800 MHz), które - według pierwotnych założeń Komisji Europejskiej -  miało do 2013 r. trafić w ręce operatorów komórkowych, mogło przynieść do 2020 r. w sumie dodatkowe 119 mld euro do europejskiego PKB oraz 23 mld euro dodatkowych przychodów podatkowych. Mogło też przyczynić się do stworzenia nawet do 156 tys. dodatkowych miejsc pracy w regionie. GSMA podkreśla, że opóźnienia w udostępnianiu częstotliwości operatorom ograniczy korzyści budżetowe. Szacuje, że mogą spaść nawet o 16 mld euro, zaś liczba nowych miejsc pracy może być mniejsza aż o 67 tys.

Spadają inwestycje

W raporcie GSMA zwrócono uwagę, że po 2011 r. wartość inwestycji europejskich operatorów spada i jest mniejsza niż operatorów w USA. W 2011 r. na Starym Kontynencie w rozwój sieci zainwestowano 30,2 mld dol., a w USA - 25,9 mld dol. W tym roku europejskie inwestycje szacowane są na 26,3 mld dol., a amerykańskie na 28,5 mld dol. Inwestycyjna przewaga sieci z USA utrzyma się do 2017 r.. Wówczas, według prognoz,-europejskie sieci zainwestują  23,3 mld dol., a amerykańskie - 29,5 mld dol.

Jak podkreśla GSMA wyższe inwestycje w USA przekładają się na szybszą budowę sieci LTE niż w Europie oraz na wyższe średnie prędkości transmisji danych w amerykańskich sieciach komórkowych. W 2012 r. średnia prędkość ściągania danych w USA wynosiła 2,6 Mb/s i była o 75 proc. wyższa od średniej europejskiej. Prognoza na 2017 r. mówi o 14,4 Mb/s, co będzie prędkością o ponad 100 proc. wyższą niż w krajach Europy Zachodniej i o 200 proc. wyższą niż w Europie Środkowej i Wschodniej.

Tomasz Świderek

Zdjęcie: Anatolii Babii / Photogenica

, wydruk, pdf , Prześlij znajomym

GSMA, raport, gospodarka, mobilny internet, LTE

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować.

Komentarze

Brak komentarzy

przeczytaj_tresc_ponownie