Przejdź do treści

Microsoft traci na Internecie

Data: 2012-07-05 08:01:00

Odpis na ponad 6 mld dol. i prawdopodobnie zerowy zysk w ostatnim kwartale - koncern z Redmond  przyznał, że jego wielka inwestycja w internecie to niewypał. Microsoft od lat nie potrafi odnaleźć się w sieci - relacjonuje Gazeta Wyborcza.

W 2007 r. Microsoft zapłacił 6,3 mld dol. w gotówce za firmę aQuantive. To była wówczas największa transakcja w historii Microsoftu i zarazem odpowiedź na ruch Google'a, który za połowę tej kwoty przejął DoubleClick. Jak pokazał czas była to inwestycja nieudana. Na początku tego tygodnia Microsoft ogłosił, że dokona odpisu aktualizującego wycenę aQuantive. W księgach koncernu zniknie, bagatela, 6,2 mld dol. Innymi słowy, jedna z największych transakcji w historii Microsoftu (więcej zapłacił tylko w 2011 r. za Skype'a - 8,5 mld dol.) jest bezwartościowa.

Ale nietrafiona inwestycja w aQuantive to tylko jeden z przykładów na to, jak producent Windows nieporadnie obraca się - mimo obracania miliardami - w biznesie internetowym. Microsoft od razu też ostrzegł inwestorów, że jego oczekiwania dotyczące zarówno wzrostu, jak i rentowności oddziału online są "niższe niż wcześniejsze prognozy". Od 2002 r., czyli od momentu, kiedy Microsoft zaczął osobno raportować działalność w sieci, tylko trzy lata koncern kończył na plusie, w sumie notując niespełna 600 mln dol. zysku operacyjnego (2004-06).

I choć chwalono - głównie w USA - wyszukiwarkę Bing, to z punktu widzenia biznesowego rywal Google'a niewiele tu ugrał. Wystarczy spojrzeć na dane, które publikuje comScore, firma monitorująca internet. Otóż zanim Microsoft pokazał Binga w czerwcu 2009 r., na amerykańskim rynku wyszukiwarek miał 8 proc. udziałów. Przegrywał z Google'em (65 proc.) i Yahoo! (20 proc.). Jak wygląda sytuacja trzy lata później? Bing niemal podwoił swój udział rynkowy - do 15 proc. Ale Google w tym samym czasie zwiększył udziały o 2 pkt proc. Prosty wniosek: Microsoft urósł kosztem Yahoo!, z którym zresztą od trzech lat współpracuje - zgodnie z dziesięcioletnią umową Bing zastąpił wyszukiwarkę w Yahoo! - a Microsoft oddaje spółce 88 proc. przychodów z reklam tam wyświetlonych. Ale żadna ze stron nie osiągnęła zadowalających wyników.

Źródło: Gazeta Wyborcza

, wydruk, pdf , Prześlij znajomym

rynek, Microsoft, internet

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować.

Komentarze

Brak komentarzy

przeczytaj_tresc_ponownie