CDMA ma jeszcze perspektywy

CDMA ma jeszcze perspektywy

Technologia CDMA była przez pewien czas wybawieniem dla mieszkańców terenów mniej zurbanizowanych. Dzięki niej mieli oni możliwość dostępu do internetu tam, gdzie infrastruktura była uboga. W związku z dostępnością coraz szybszych technologii transmisji danych,pojawia się pytanie – co dalej z CDMA?


Z Aleksandrem Jakubczakiem, dyrektorem Zakładu Dostępu Bezprzewodowego w Orange Labs, o budowie sieci bezprzewodowego internetu w oparciu o technologię CDMA rozmawia Marcin Kwaśniak.

Ilu macie w tej chwili abonentów korzystających z dostępu w technologii CDMA?

Rekordowy mieliśmy 4 kwartał 2011 r., kiedy z usług Orange korzystało 189 tys. użytkowników. W kolejnych kwartałach ich liczba oscylowała wokół 180 tys. Po I kwartale 2013 r. mieliśmy ich 175 tys.

Z czego wynikał pomysł na taki, a nie inny projekt?

Na decyzję o uruchomieniu technologii CDMA w paśmie 450 MHz w Polsce miało wpływ kilka czynników. Po pierwsze, stosowana wówczas technologia NMTi wychodziła już z użytku, dostawca infrastruktury nie wspierał już sprzętu ani oprogramowania koniecznego do realizowania usług i rozwijania tej sieci. Po drugie, NMTi bazowało na technologii analogowej, a systemy cyfrowe (GSM) już były dostępne. Dlatego naturalnym krokiem rozwoju technologicznego była wymiana infrastruktury na nową, spełniającą współczesne standardy jakościowe, pojemnościowe i usługowe.

Zwiększenie przepustowości łącz wyniknęło z zainteresowania użytkowników czy z wymogów Regulatora?

Żaden operator na świecie nie buduje infrastruktury telekomunikacyjnej z potrzeby „sztuki dla sztuki”. Nie bez znaczenia były też potrzeby użytkowników w momencie uruchomienia sieci CDMA, a był to grudzień 2008 roku. Mam na myśli przede wszystkim użytkowników korzystających z sieci CDMA na obszarach słabo zurbanizowanych, którzy w tamtym czasie mogli tylko pomarzyć o szybkim dostępie do internetu. Korzystając z zalet propagacji fal radiowych w paśmie 450 MHz, Orange było w stanie zaoferować usługę szybkiego dostępu do internetu w technologii CDMA na blisko 90% powierzchni kraju. Dla tych, którzy nie mieszkali w zasięgu sieci kablowej, alternatywą były drogie łącza satelitarne albo CDMA. Początkowo standard sieci cyfrowej w tzw. releasie A pozwalał osiągać prędkości transferu w kierunku do abonenta do 3,1 Mbps, natomiast w Rev. B było to 9,3 Mbps w posiadanym przez Orange paśmie.

A co z abonentami, którzy nie chcieli rozstać się z technologią NMTi?

Uruchomienie technologii CDMA wymagało całego procesu migracyjnego abonentów analogowego systemu NMTi do innych ofert - GSM/UMTS oraz rozwiązań przewodowych tam, gdzie było to możliwe. Po to, by zwolnić zasoby radiowe zajmowane dotychczas przez system NMTi na potrzeby CDMA. Przez pewien okres te systemy współistniały w jednym paśmie.

Większość operatorów najchętniej inwestuje w dużych aglomeracjach, gdzie jest to bardziej opłacalne. Wy postawiliście na tereny poza nimi…

Technologia CDMA w paśmie 450 była dla nas sposobem wyróżnienia się na rynku. Pomimo tego, że nasza konkurencja posiada sieć w zbliżonym paśmie radiowym, to zarówno jej parametry pojemnościowe, jak i możliwe do osiągnięcia przepustowości, są nieporównywalne z parametrami sieci Orange. Technologia CDMA w pewnych okolicznościach nigdy nie zawodziła, na przykład przy wyjazdach za miasto w okresie wakacyjnym czy na działkę.

Czy czujecie zagrożenie ze strony operatorów typu Cyfrowy Polsat czy Plus, którzy oferują usługi w technologii LTE, a ten drugi także usługi w technologii CDMA?

W tej chwili konkurencja bazująca na technologii CDMA nie stanowi dla nas zagrożenia. Nie wykluczam nawet takiego scenariusza, że w niedalekiej przyszłości zrezygnuje z oferty CDMA. Nieco innym zagadnieniem jest technologia LTE. Orange zaoferuje wkrótce usługi na bazie LTE, ponieważ taki jest trend światowy i potrzeby konsumentów. Czy obecne LTE jest realnym zagrożeniem? Moim zdaniem nie. Wynika to głównie z faktu, że nasza konkurencja oferuje LTE w paśmie 1800 MHz, które doskonale sprawdza się na obszarach zurbanizowanych, ale o wiele gorzej na wiejskich. A w miastach technologia LTE wkracza na rynek podzielony już między operatorów infrastruktury kablowej. Nie spotkałem się z żadnymi wiarygodnymi danymi o liczbie abonentów LTE, bo zapewne nie są imponujące i dlatego nie są komunikowane. LTE potrzebuje wiatru w żagle w postaci szerokiego portfolio dostępnych cenowo smartfonów, które oprócz szybkiej transmisji danych umożliwią bezproblemowe korzystanie z usług głosowych, co nie było takie oczywiste od samego początku. Klienci chcą korzystać z szybkiego internetu w jednym urządzeniu, a nie gdy potrzebny jest do tego osobno smartfon działający w technologii 2G/3G, a osobno działający w LTE. Podobnie jak modem albo tablet. To jest mnożenie kosztów, które uderza też w wygodę korzystania z technologii.

Prawdziwym krokiem milowym, jeśli chodzi o konkurencję dla technologii CDMA, mogą być wspólne działania Orange i T-Mobile w paśmie 900 MHz, w oparciu o tzw. UMTS900 na terenach słabo zurbanizowanych. Kolejnym wyzwaniem może być uruchomienie technologii LTE w paśmie 800 MHz (tzw. dywidenda cyfrowa). UKE zapowiada na bieżący rok aukcje na częstotliwości 800 i 2600 MHz, z których to pierwsze pasmo może stanowić konkurencję jakościową z CDMA w kontekście zasięgu i pojemności sieci. Jednak nawet to wydarzenie nie musi być przysłowiowym „gwoździem do trumny” CDMA w Polsce, gdyż istnieją inne pola, na których z pewnością doskonale się sprawdzi. Wspomnę tylko „smart metering” oraz zastosowania M2M, których będzie coraz więcej. Wspomniane pasmo 2600 MHz to typowo pojemnościowa warstwa dla terenów miejskich i podmiejskich.

Jakie nadzieje wiążecie z technologią CDMA w przyszłości?

Wszystko zależy od rynku. Obecny poziom rozwoju naszej sieci – Rev. B Phase I nie wyczerpuje możliwości stojących przed tą technologią. Jeśli będzie taka potrzeba, to technologicznie jesteśmy gotowi na wdrożenie Rev. B Phase II, które umożliwi transfer danych do 14,6 Mbps w kierunku do abonenta oraz 5,4 Mbps w kierunku od abonenta. Niemniej decyzje nie mogą być pochopne, jeśli rynek będzie się rozwijał w kierunku wspomnianego UMTS 900 oraz później w kierunku LTE 800. Dla zastosowań M2M przepływności nie mają tak kluczowego znaczenia, jak dla użytkowników domowych. Dziś dysponujemy urządzeniami dualnymi wspierającymi technologie 2G/3G i CDMA, jutro być może uzupełnimy portfolio dostępnych technologii o LTE.

Dziękuję za rozmowę