Przejdź do treści

Cyfrowy Polsat wierzy, że zarobi na ipli i muzo

Data: 2012-12-13 13:30:00
Cyfrowy Polsat wierzy, że zarobi na ipli i muzo

– Kupując serwis ipla w marcu powiedziałem, że za rok spółka będzie rentowna. Podtrzymuję swoje zapowiedzi, kwietniu przyszłego roku powinno tak już być – mówi Dominik Libicki, prezes Cyfrowego Polsatu. – Właśnie skończyliśmy przebudowę serwisu i teraz priorytetem w naszym działaniu będzie zwiększanie przychodów – wyjaśnia.

Dziś około 90 proc. wpływów ipli zapewnia sprzedaż reklam w segmencie online wideo, a około 10 proc. transakcje zakupu treści przez użytkowników. Libicki chciałby zmienić te proporcje, tak by się równoważyły.

Podkreśla, że ipla jest największym serwisem wideo online w Polsce. Aplikację ipla pobrało trzy mln użytkowników, z czego dwa miliony chociaż raz w ciągu miesiąca oglądało na nim wideo. Dzięki ipli Cyfrowy Polsat chce stać się jednym z liderów na rynku cyfrowej rozrywki.
– Internet ma dziś kluczowe znaczenie w strategii naszej firmy, ale nie chcemy być tylko dostarczycielem „rury”. Biznes dostrzegamy też w sprzedawaniu cyfrowych treści – mówi Dominik Libicki. Przekonuje, że skoro dziś 80 proc. użytkowników Internetu sięga po treści wideo w Internecie, to takie serwisy jak ipla będą w przyszłości generować spore zyski.

Dlatego Cyfrowy Polsat zainwestował w rozwój oferty. Z dotychczasowymi polskim partnerami (m.in., Kino Świat, SPI, Best Film, Syrena Films) poszerzone zostały umowy, tak aby klienci mogli oglądać treści na większej liczbie urządzeń. Podpisano też umowy ze studiami Warner Bros i Disney i, jak ujawnił Libicki, niebawem będzie podpisana umowa z trzecim z wielkich studiów. – W sumie dziś klienci ipli mogą wybierać spośród 1500 tytułów pełnometrażowych filmów, wśród których jest wiele megahitów – mówi prezes Cyfrowego Polsatu. 
Rozszerzona została też oferta seriali do ponad 100 tytułów z ponad 9 tys. odcinków. Ipla liczy też na fanów sportu, którym oferuje kanały sportowe Polsatu, Eursport i Fightbox.

Cyfrowy Polsat odświeżył też wygląd serwisu ipla i wzbogacił funkcjonalności aplikacji na smartfony i tablety.
Dominik Libicki wierzy też, że zyskowna może być też sprzedaż cyfrowej muzyki. Dziś 27 proc. Polaków słucha regularnie muzyki w sieci i według szefa Cyfrowego Polsatu przypomina to sytuację na rynku telewizyjnym na początku lat 90.  Dlatego też Cyfrowy Polsat uruchomił kilka miesięcy temu  serwis muzo, który dziś oferuje dostęp do 1,5 mln utworów z największych wytwórni (EMI, Sony Music, Uniwersa Music czy Magic Recrords). –  Z kilkoma z tych wytwórni mamy ustalone, że niektóre z nowości muzycznych będą się pojawiać u nas jeszcze przed dniem ich oficjalnej premiery – mówi Dominik Libicki.

W serwisie są różne poziomy dostępu. W najniższym, bezpłatnym można słuchać dowolnych utworów z bazy do 20 godzin muzyki miesięcznie emitowanej z reklamami. Opcje płatne (10 lub 20 zł miesięcznie) umożliwiają  nielimitowany dostęp do zasobów muzo bez konieczności słuchania reklam. Użytkownicy mogą pobrać wybrane utwory lub albumy i zapisać je w pamięci smartfona oraz słuchać ich nie łącząc się z Interentem, co jest możliwe do czasu, gdy mają opłacony abonament.

Jak ujawnia Dominik Libicki, na polu cyfrowej muzyki Cyfrowy Polsat planuje nawiązać współpracę z Polkomtelem, który ma swój serwis Muzodajnia. – Nazwa i stylistyka serwisu muzo nawiązują do tego, co jest w ofercie Polkomtela. Uzgadniamy w tym zakresie warunki współpracy i ogłosimy je wkrótce – dodaje Libicki.

Marek Jaślan

Grafika: © sujin Jetkasettakorn / Photogenica

, wydruk, pdf , Prześlij znajomym

rynek, muzo, ipla, treści cyfrowe, Cyfrowy Polsat

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować.

Komentarze

Brak komentarzy

przeczytaj_tresc_ponownie