Przejdź do treści

Wielkie emocje wokół przetargu na 1800 MHz

Data: 2012-07-09 12:41:00
Wielkie emocje wokół przetargu na 1800 MHz

Przetarg na częstotliwości z pasma 1800 MHz, który Urząd Komunikacji Elektronicznej planuje ogłoisić za około dwa miesiące już od dawna wzbudza ogromne emocje. Pasmo te będzie można wykorzystać do świadczenia usług w technologii LTE.

Aż 21 firm i organizacji branżowych złożyło opinie na jego temat do regulatora rynku. To rekord jeśli chodzi zainteresowanie postępowaniem konsultacyjnym zorganizowanym przez UKE. Sprawę relacjonują media,  a raport o tym, jakie konsekwencje może mieć to dla polskiego rynku telekomunikacyjnego przedstawił Audytel.

W końcu maja  Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej rozpoczął postępowanie konsultacyjne dotyczące przetargu na pięć rezerwacji częstotliwości z zakresu 1729,9-1754,9 MHz oraz 1824,9-1849,9 MHz na obszarze całego kraju, przeznaczonych do świadczenia mobilnych usług telekomunikacyjnych.

Podmioty zainteresowane wyrażeniem swojego stanowiska do projektów dokumentów, stanowiących przedmiot postępowania konsultacyjnego, mogły składać stanowiska w przedmiotowej sprawie do dnia 30 czerwca 2012 r.  Do UKE wpłynęło 21 opinii w tym postępowaniu  

Przy okazji przygotowań do tego przetargu firma analityczno-doradcza Audytel zaprezentowała swoje najnowsze oceny stanu i perspektyw rozwoju polskiego rynku usług mobilnych. Według ekspertów tej firmy usługi świadczone drogą bezprzewodową stanowią coraz ważniejszy element funkcjonowania rynku komunikacji elektronicznej, co pociąga za sobą rosnące zapotrzebowanie na częstotliwości. Polityka dystrybucji rzadkiego dobra, jakim jest pasmo radiowe, powinna promować konkurencyjność, aby w jak największym stopniu przyczyniać się do rozwoju usług. Analitycy Audytela podkreślają, że warunki zbliżającego się przetargu mają kluczowe znaczenie dla szerokiego udostępnienia w Polsce nowoczesnych usług bezprzewodowych – w tym LTE i LTE Advanced – oraz kształtowania się cen.

– Bieżące i bliskie działania regulacyjne powinny zmierzać do wyrównywania szans rozwoju wszystkich podmiotów obecnych na rynku telefonii ruchomej – powiedział Grzegorz Bernatek, kierownik działu analiz w firmie Audytel. – Stwarza to perspektywy do przyspieszenia rozwoju zintegrowanego rynku komunikacji elektronicznej. Jeśli jednak tak się nie stanie, to z naszych obliczeń bilansu dobrobytu społecznego wynika, że w ciągu najbliższych 5 lat konsumenci mogą stracić nawet ponad 6 mld zł - dodaje.

Zdaniem Tomasza Kulisiewicza, analityka wiodącego Audytela, prawdopodobieństwo pojawienia się w zbliżającym się przetargu na częstotliwości 1800 MHz dużego europejskiego gracza jest niewielkie. Warunki przetargu powinny więc promować rozwój konkurencji pomiędzy istniejącymi podmiotami. Wobec faktu, że częstotliwości 800 MHz zostaną uwolnione dopiero w drugiej połowie 2013 r., przetarg warto przeprowadzić szybko. Korzystne byłoby też jak najszybsze zapoznanie graczy rynkowych z założeniami polityki UKE dotyczącej dystrybucji pozostałych „częstotliwości LTE” w pasmach 800 MHz i 2,6 MHz.

Rzeczpospolita omawiając raport Audytela zwraca uwagę, że  analitycy Audytela przestrzegają UKE przed wpuszczaniem na rynek spekulantów oraz umacnianiem oligopolu dużych sieci. Szacują, że wygrana w przetargu podmiotu wydmuszki sprawiłaby, iż tzw. bilans dobrobytu społecznego byłby ujemny i wyniósłby minus 0,9 mld zł. Zaś umocnienie pozycji Orange, T-Mobile i Plusa – minus 3 mld zł. Z kolei największe korzyści wiązałyby się z wejściem nowego telekomu, który wybudowałby własną infrastrukturę (plus 3 mld zł).

Za najbardziej prawdopodobny analitycy Audytela uważają scenariusz bazowy. W nim Play uzyskuje w wyniku przetargu 2 – 3 rezerwacje pasma, a resztę T-Mobile oraz Orange (Plusnie). Według Audytela takie rozdanie sprawi, że utrzymają się trendy z ostatnich 5 lat: Play będzie zdobywać rynek, a ceny będą spadać. Sytuacji nie zmieni wygrana Emitela, który chce koncentrować się na usługach hurtowych.

Natomiast według Dziennika Gazety Prawnej  Audytel zakłada, że warunki przetargu już niewiele się zmienią, a w takiej sytuacji możliwych jest nawet pięć scenariuszy rozwoju rynku. – W dużym skrócie w czterech scenariuszach zakładamy, że Play dostanie brakujące pasma, co zwiększy konkurencję na rynku i spowoduje spadek cen. Jest też scenariusz, w którym Play pasma w ogóle nie dostaje, bo dzielą go między siebie trzej duzi operatorzy. Doprowadziłoby to do spowolnienia tempa spadku cen. A Play, który dotychczas dynamicznie rósł, w pewnym momencie zacząłby tracić klientów – mówi dziennikowi Tomasz Kulisiewicz, główny analityk Audytelu. – Bez dodatkowego pasma sieć Playa będzie się zapychać i trudniej będzie mu konkurować – dziennikowi Piotr Janik, szef analityków KBC Securities.

Puls Biznesu natomiast przyjrzał się opiniom przedstawionym w konsultacjach. Według dziennika duzi gracze są generalnie zadowoleni. UKE znalazł się natomiast pod  ostrzałem mniejszych graczy, organizacji konsumenckich, pozarządowych i… byłej szefowej UKE. „W przetargu pomyślanym jako działanie regulacyjne ukierunkowane w pierwszej kolejności na wzmacnianie konkurencji na krajowym rynku telefonii ruchomej, poprzez wyrównanie w miarę możliwości zasobów pasma (…) kryterium zachowania warunków konkurencji w zamyśle i publicznych deklaracjach wiodące ma w istocie znaczenie trzeciorzędne” — napisała Anna Streżyńska.

W podobnym tonie wypowiadają się m.in. międzynarodowa organizacja ECTA (zrzeszająca operatorów alternatywnych), BCC, niezależna firma doradcza Audytel, Federacja Konsumentów, Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji oraz Krajowa Izba Komunikacji Ethernetowej (KIKE).

„W krótkim czasie konsekwencje takiego rozwoju spraw (umocnienia najsilniejszych podmiotów — przyp. red.) odczulibyśmy my, jako przedsiębiorcy telekomunikacyjni i dystrybutorzy kontentu, a niedługo potem — użytkownicy końcowi” — napisała KIKE. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) przypomina, że UKE zgodził się na przejęcie Polkomtela przez Zygmunta Solorza-Żaka, zakładając, że kolejne przetargi na częstotliwości wyrównają dysproporcje na rynku (teraz biznesmen kontroluje połowę dostępnych na rynku częstotliwości i 60 proc. pasma z zakresu 1800 MHz, podczas gdy Play nie ma w ogóle zasobów w tym zakresie). Również UOKiK uważa, że obecne warunki przetargu w niewystarczającym stopniu chronią konkurencyjność.

 Według Pulsu Biznesu kontrowersje może budzić rozwiązanie, że za konkurencyjność można zdobyć najwięcej punktów,  ale każdy z czterech operatorów komórkowych działających na rynku może zdobyć punkty w tej kategorii i w efekcie realna liczba punktów za konkurencyjność jest mniejsza niż punkty otrzymywane za cenę, jaką jest gotów zapłacić za pasmo. Propozycje izb, operatora sieci Play, a także zainteresowanego częstotliwościami Emitela sprowadzają się do tego, by za konkurencyjność można było otrzymać więcej punktów. BCC, Play, ECTA oraz operator sieci Orange sugerują, by UKE wprowadził powszechne w Unii Europejskiej maksymalne ilości pasma, jakie może zdobyć jeden podmiot lub grupa kapitałowa.

Rzeczpospolita zauważa, że najwięcej poprawek zgłosiły firmy Zygmunta Solorza-Żaka oraz P4 (Play). Spółki właściciela Polsatu, w tym te należące do grupy NFI Midas, zaapelowały m.in.o połączenie tego przetargu z kolejnym, planowanym na 2013 r., na częstotliwości 800 MHz oraz o objęcie karną punktacją operatorów z pasmem 2100 MHz (maje Play).

 Źródło: UKE, Audytel, Rzeczpospolita, Puls Biznesu, Dziennik Gazeta Prawna

, wydruk, pdf , Prześlij znajomym

UKE, przetarg, raport, media, LTE, częstotliwości

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować.

Komentarze

Brak komentarzy

Wyślij autorowi swoje uwagi

Treść uwag:

przeczytaj_tresc_ponownie