Przejdź do treści

Zachodniopomorski paradoks internetowy

Data: 2011-08-24 00:00:00
Zachodniopomorski paradoks internetowy

Największe miasta, obszary blisko niemieckiej granicy oraz park technologiczny – to miejsca, w których województwo Zachodniopomorskie może pochwalić się dobrą penetracją szerokopasmowym internetem. Niestety na pozostałych obszarach jest znacznie gorzej, a są nawet miejsca zagrożone wykluczeniem cyfrowym.

Największe miasta, obszary blisko niemieckiej granicy oraz park technologiczny – to miejsca, w których województwo Zachodniopomorskie może pochwalić się dobrą penetracją szerokopasmowym internetem. Niestety na pozostałych obszarach jest znacznie gorzej, a są nawet miejsca zagrożone wykluczeniem cyfrowym.

Według danych Urzędu Komunikacji Elektronicznej, województwo Zachodniopomorskie - obok Kujawsko-Pomorskiego i województw Polski Wschodniej – ma jeden z najniższych poziomów penetracji internetem szerokopasmowym. Jednocześnie UKE przeanalizowało wykorzystanie łącz o przepływnościach powyżej 2Mbit/s. Urząd wyróżnił pięć gmin o najwyższym poziomie penetracji. Wśród nich znalazły się dwie leżące w województwie Zachodniopomorskim – Kołbaskowo oraz Świnoujście.

Patrząc na aktualną mapę zasięgu internetu szerokopasmowego w Zachodniopomorskim, można dojść do wniosku, że niemal całe województwo jest jedną wielką białą plamą. Oprócz powiatu świnoujskiego dobry zasięg z szybką przepływnością jest jeszcze w powiatach szczecińskim i koszalińskim. Dostęp do łączy gorszej jakości mają mieszkańcy powiatu stargardzkiego. W powiatach pyrzyckim, myśliborskim, goleniowskim i gryfickim kłopoty są zarówno z przepływnościami łączy, jak i z dostępem do szerokopasmowej sieci. Pozostałe powiaty: gryfiński, policki, kamieński, kołobrzeski, łobeski, choszczeński, wałecki, drawski, białogardzki, świdwiński, sławieński i szczecinecki to – według aktualnej mapy UKE – białe plamy. Co gorsze, o ile w powiatach szczecińskim i świnoujskim dobry zasięg dotyczy całego obszaru, o tyle w powiecie koszalińskim tylko miasta i jego okolic. Pozostała część regionu to także biała plama. Choć splendor za wysoką penetrację internetem szerokopasmowym w regionie Świnoujścia i Kołbaskowa spływa na władze centralne, to jest to raczej efekt samodzielnych działań władz lokalnych. Nie ukrywa tego Krzysztof Kozakowski, kierownik Biura Społeczeństwa Informacyjnego Urzędu Marszałkowskiego województwa Zachodniopomorskiego.

- Myślę, że w przypadku Świnoujścia niewątpliwe znaczenie ma bliskość granicy niemieckiej. Duży ruch przygraniczny wymógł inwestycje, bo niemieccy goście także korzystają z sieci. W przypadku Kołbaskowa to z kolei działania władz lokalnych oraz oraz usytuowanie wielu przedsiębiorstw handlowych przy dawnej granicy z Niemcami – tłumaczy Krzysztof Kozakowski.

Problem, który boli

Gabriela Wiatr, rzecznik prasowy marszałka województwa zachodniopomorskiego nie ukrywa, że problem białych plam na mapie dostępu do internetu szerokopasmowego jest widoczny i bolesny. Dlatego władze województwa nie pozostawiają lokalnych samorządów samym sobie, tylko próbują  szukać systemowego rozwiązania tego problemu.

Przeprowadzono szereg analiz dotyczących dostępu do szerokopasmowego internetu. Zakończyła się już inwentaryzacja stanu infrastruktury szerokopasmowej oraz analiza planów jej rozbudowy przez operatorów i przedsiębiorców telekomunikacyjnych dla potrzeb projektu budowy Zachodniopomorskiej Sieci Teleinformatycznej (ZST). Z analiz wynika, że dostęp do szerokopasmowego internetu posiada ok. 160 tys. gospodarstw domowych na terenie województwa (30 proc. populacji). Ponad 150 tys. gospodarstw znajduje się na terenach, gdzie nie ma obecnie możliwości podłączenia do sieci szerokopasmowych, co oznacza, że 25 proc. gospodarstw domowych znajduje się w miejscach, gdzie nie sięgają obecne możliwości techniczne działających operatorów i są to obszary zagrożone wykluczeniem cyfrowym. Wynika to ze zbyt dużych odległości od urządzeń sieciowych tzw. aktywnych, wzmacniaczy i central lub po prostu z braku linii telefonicznych.
 
– Te obszary to paradoks, kwadratura koła. Przyjrzeliśmy się sytuacji w tych gminach. Zachęcaliśmy ich władze do startu w przetargach unijnych wspierających rozbudowę infrastruktury telekomunikacyjnej. Ale te gminy są tak biedne, że nie miały nawet na wkład własny do projektu. W efekcie więc nie mają środków na budowę sieci, a ponieważ nie mają sieci, to są biedne – tłumaczy Krzysztof Kozakowski.

Pod względem dostępu do internetu najgorzej wypadają gminy powiatów: myśliborskiego, gryfickiego i sławieńskiego. Większość użytkowników internetu korzysta z mało wydajnych łączy, które nie są i nie będą w stanie obsłużyć transmisji multimedialnych. Najwięcej węzłów sieci szerokopasmowej w województwie skupionych jest wokół Szczecina. Oprócz tego większe skupiska znaleźć można w Koszalinie, Świnoujściu, Gryficach, Węgorzynie oraz Wałczu. Najbogatszy w infrastrukturę szerokopasmową jest obszar południowo-zachodni, obejmujący powiaty: szczeciński, stargardzki, pyrzycki oraz północną część powiatu gryfińskiego. W powiatach szczecineckim, choszczeńskim, gryfińskim oraz pyrzyckim dominuje technologia oparta na połączeniach bezprzewodowych. W pozostałych powiatach włókna światłowodowe łączą miasta skupiające większą liczbę węzłów dostępowych (między innymi w relacjach Szczecin-Koszalin, Świnoujście-Gryfice, Szczecin-Wałcz, Szczecin-Pyrzyce). W 226 miejscowościach odnotowano całkowity brak internetu skutkujący pełnym wykluczeniem cyfrowym 16 656 mieszkańców (1 proc. populacji). Ponadto, według badania, w 887 przypadkach internet jest dostępny w całej miejscowości (1 mln 332 tys. 240 mieszkańców, 79 proc. populacji), w 785 przypadkach w części miejscowości (222 tys. 636 mieszkańców, 13 proc. populacji). Dla pozostałych miejscowości brak danych.
– Różnice w  wynikach między naszymi badaniami a badaniami UKE wynikają z ich różnej metodologii – tłumaczy Krzysztof Kozakowski.

Samorządowy pat

To nie jedyny dokument, jaki powstał przy okazji likwidacji białych plam w województwie Zachodniopomorskim. Światło dzienne ujrzała „Koncepcja Zachodniopomorskiej Sieci Teleinformatycznej (ZST)”. Jej autorem jest dr Krzysztof Bogusławski, pełniący w latach 2007-2010 funkcję Przewodniczącego Zachodniopomorskiej Rady Społeczeństwa Informacyjnego.

- Mając na uwadze głosy przedstawione na konwentach zachodniopomorskich samorządowców roku, została zaproponowana „samorządowa" koncepcja budowy sieci. Uwzględnia ona potrzeby i uwarunkowania jednostek samorządu terytorialnego – tłumaczy Krzysztof Kozakowski.

Zachodniopomorska Sieć Teleinformatyczna miała zapewnić wysokiej jakości komunikację elektroniczną między placówkami służby zdrowia (zdalna rejestracja, zarządzanie, diagnostyka, telemedycyna) i oświatowymi (dostęp uczniów i nauczycieli do zasobów edukacyjnych internetu, zarządzanie, komunikacja szkoły z rodzicami). Sieć miała także służyć samorządom do budowy systemów monitoringu bezpieczeństwa mieszkańców oraz lokalnego i nieodpłatnego udostępniania internetu w przestrzeni publicznej.

– W pierwszym etapie zakładano wybudowanie tzw. rdzenia sieci, która miała połączyć powiaty łączami o przepływności 10 MB/s. Kolejnym miało być połączenie powiatów z gminami. Tu przepływność miała się wahać od 2 do 10 MB/s. W ostatniej kolejności gminy miały dostać połączenia z operatorami lokalnymi, a ci z mieszkańcami – tłumaczy dr Krzysztof Bogusławski, autor koncepcji powstania ZST.
 
Niestety z powodu sporów politycznych realizację projektu wstrzymano. – Odszedł poprzedni marszałek, który sprzyjał sieci samorządowej, a nowe władze tematem ZST nie interesują się.  Nawet nie ma w tej chwili na to środków, które zostały rozdysponowane na inne cele. A szkoda, bo na 133 gminy i powiaty aż 85 było za budową ZST. To miało sens w momencie, w którym sieć objęłaby całe województwo. Obecnie mogłaby objąć tylko jego część, więc sporo gmin wycofało swoje poparcie – narzeka Krzysztof Bogusławski.

A może prywatnie?

Urząd Marszałkowski nie ustaje jednak w staraniach, aby powstała choćby część sieci, zarówno tradycyjnej, jak i radiowej. Obecnie władze samorządowe dopuszczają możliwość, aby zbudowały ją firmy prywatne.
 
– W 2009 roku przegraliśmy w UKE przetarg na  częstotliwości radiowe na 4 obszarach. Wygrała je firma Espol ze Szczecina wraz ze spółką AS Consulting. Buduje ona sieć dostępu do internetu w oparciu o technologię WiMAX. W Stargardzie Szczecińskim działa już nawet pierwszy maszt tej sieci – mówi Krzysztof Kozakowski. Podobnie rzecz się ma w koszalińskiej części województwa, gdzie operuje miedzy innymi firma Gawex ze Szczecinaka, która buduje tam własną infrastrukturę sieci szerokopasmowej. – Obecnie do budowy sieci na terenie województwa chcemy zapraszać już nie tylko gminy, ale i operatorów telekomunikacyjnych - mówi Kozakowski. W działaniu Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Zachodniopomorskiego nakierowanym na wspieranie budowy sieci szerokopasmowych, Urząd Marszałkowski ma przeznaczone jeszcze
53 mln zł. Jest to kwota znacznei niżąsza, niż początkowo miało wynieść dofinansowanie budowy ZST.

– Wiadomo, że telekomy będą chciały budować własne sieci, a nie gminne. Ale jeśli przy okazji zyskają na tym mieszkańcy, to może to jest dobry pomysł – uważa Krzysztof Bogusławski.

Marcin Kwaśniak
 

, wydruk, pdf , Prześlij znajomym

sieci regionalne, zachodniopomorskie, inwestycje, białe obszary, infrastruktura

przeczytaj_tresc_ponownie