Przejdź do treści

Właściciel nieruchomości nie ma prawa blokować operatora

Data: 2010-09-14 00:00:00
Właściciel nieruchomości nie ma prawa blokować operatora

Brak zgody ze strony właściciela nieruchomości na doprowadzenie do jego budynku sieci telekomunikacyjnej to dość częsty powód, dla którego operatorzy musieli w przeszłości mocno modyfikować swe plany inwestycyjne lub nawet z nich rezygnowali. Od połowy lipca, kiedy w życie weszła megaustawa, właściciele posesji nie mogą już jednak czynić takich przeszkód.

Brak zgody ze strony właściciela nieruchomości na doprowadzenie do jego budynku sieci telekomunikacyjnej to dość częsty powód, dla którego operatorzy musieli w przeszłości mocno modyfikować swe plany inwestycyjne lub nawet z nich  rezygnowali. Od połowy lipca, kiedy w życie weszła megaustawa, właściciele posesji nie mogą już jednak czynić takich przeszkód.

Zgodnie z artykułem 30 megaustawy właściciel lub zarządca nieruchomości ma obowiązek zapewnić operatorom telekomunikacyjnym dostęp do nieruchomości, jeśli ci chcieliby doprowadzić tam swą sieć telekomunikacyjną. W przypadku, gdy nie chce się poddać temu prawu, nie wykazuje chęci prowadzenia negocjacji lub odrzuca wszelkie propozycje ze strony operatora, można poskarżyć się UKE. To samo prawo ma też właściciel nieruchomości, gdy występują rozbieżności między stanowiskami negocjujących stron.  Prezes UKE może w drodze postanowienia wydać nakaz administracyjny  (art. 21 megaustawy) załatwienia tej sprawy w ciągu 90 dni - taki czas ma właściciel nieruchomości na porozumienie się z operatorem co do warunków dostępu do infrastruktury telekomunikacyjnej.  Gdyby jednak i to nie poskutkowało, prezes UKE na wniosek jednej ze stron może wydać decyzję w sprawie dostępu do nieruchomości.

Czy do UKE w tej sprawie wpłynęły już jakieś skargi czy wnioski? – Jeszcze nie – mówi Zbigniew Charzewski, radca prezesa w Departamencie Rozwoju Infrastruktury w UKE. Jego zdaniem, to dlatego, że ustawa obowiązuje stosunkowo od niedawna, a proces inwestycyjny jest ze swej natury długi. Można się spodziewać, że skargi zaczną wpływać dopiero za kilka miesięcy. – Na nowych przepisach szczególnie skorzystać powinni mali operatorzy, którzy zamierzają realizować inwestycje telekomunikacyjne. Miedzy innymi te, które są współfinansowane ze środków Unii Europejskiej. W październiku odbędzie się kolejny nabór dla podmiotów ubiegających się o środki finansowe w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka, Działania 8.4. – podkreśla Zbigniew Charzewski.

Zwraca on przy tym uwagę, że kolejną istotną zmianą w obowiązujących przepisach jest nałożenie  na właściciela istniejących elementów sieci teletechnicznej (np. kable, kanalizacja) obowiązku udostępniania ich w przypadku, gdy nie ma możliwości jej rozbudowy. Oznacza to, że jeśli nawet w pewnych przypadkach nie ma możliwości doprowadzenia do budynku kolejnego kabla, właściciel nieruchomości ma obowiązek udostępnić całość lub cześć sieci,  w tym w szczególności włókno światłowodowe.

Co powinno znaleźć się we wniosku kierowanym do UKE w tego typu sprawach? - Powinien zawierać dane zainteresowanych stron,  określać elementy infrastruktury będącej przedmiotem planowanej umowy, jego lokalizację oraz stanowiska negocjujących stron uniemożliwiające osiągnięcie porozumienia a tym samym zawarcie umowy – wyjaśnia Zbigniew Charzewski.
Wtedy UKE będzie mógł zareagować, czyli zbadać sprawę i wydać nakaz podpisania umowy zarządcy budynku z operatorem. – Warunki tego dostępu określa umowa zawarta miedzy operatorem a właścicielem nieruchomości, ale co istotne, taka umowa musi być zatwierdzona potem przez UKE – wyjaśnia Zbigniew Charzewski.

Artykuł 30 megaustawy powinien więc w istotny sposób ułatwić działalność inwestycyjną lokalnym operatorom, którzy np. wiedząc, że jest gdzieś węzeł dostępowy, już na etapie planowania przedsięwzięcia mogą mieć pewność, że będą mogli z niego skorzystać. Skorzystać też powinni klienci końcowi. Teraz bowiem prezesi spółdzielni czy deweloperzy budujący nowe osiedla nie mogą już zawierać z operatorami telekomunikacyjnymi umów na zasadzie  wyłączności w zakresie oferowanych usług dostępu do Internetu, telefonii czy telewizji. A takie sytuacje miały miejsce w przeszłości. – Megaustawa daje prezesowi UKE prawo do zmiany treści umowy o współwykorzystaniu lub dostępie do infrastruktury technicznej i z pewnością umowy, które naruszają lub ograniczają  prawa abonentów będą bardzo wnikliwie analizowane i weryfikowane – zapowiada Zbigniew Charzewski.

Marek Jaślan

, wydruk, pdf , Prześlij znajomym

megaustawa, prawo, operatorzy, poradnik

Wyślij autorowi swoje uwagi

Treść uwag:

przeczytaj_tresc_ponownie