Przejdź do treści

Podsumowanie debaty o planach zagospodarowania przestrzennego

Data: 2010-11-10 00:00:00
Podsumowanie debaty o planach zagospodarowania przestrzennego

28 października 2010 r. Urząd Komunikacji Elektronicznej zorganizował debatę poświęconą problematyce zmiany planów zagospodarowania przestrzennego. Na spotkanie przybyli samorządowcy, urbaniści, konserwatorzy zabytków oraz przedstawiciele regionalnych dyrekcji ochrony środowiska

Obowiązująca od 17 lipca 2010 r. ustawa o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych (megaustawa) wprowadziła wiele zmian jeśli chodzi o przygotowywanie planów zagospodarowania przestrzennego. Nowe przepisy upoważniają Prezesa UKE do opiniowania projektów planów miejscowych i studiów uwarunkowań oraz kierunków zagospodarowania przestrzennego w zakresie telekomunikacji.

28 października 2010 r. Urząd Komunikacji Elektronicznej zorganizował debatę poświęconą tej problematyce. Na spotkanie przybyli samorządowcy, urbaniści, konserwatorzy zabytków oraz przedstawiciele regionalnych dyrekcji ochrony środowiska.

Otwierając debatę, Maciej Koziara z Departamentu Rozwoju Infrastruktury UKE podkreślił, że celem spotkania jest uzyskanie od Zainteresowanych informacji i doświadczeń związanych z planowaniem przestrzennym w gminach, -  Liczę, że dzięki tej debacie uda się nam w najbliższej przyszłości wypracować wspólne stanowisko dotyczące lokalizowania inwestycji celu publicznego z zakresu łączności publicznej, które są  zawierane w planach miejscowych – powiedział Maciej Koziara. Zastrzegł też, że podczas dyskusji przedstawiciele UKE ograniczą się do omówienia zamian,  jakie w proces planowania przestrzennym wnosi megaustawa, a na pytania i problemy poruszone przez zainteresowane środowiska odpowiedzą na stronie internetowej i podczas następnej debaty.

Mniej zakazów


Joanna Trzaska z DRI UKE przypomniała, że  podstawowym kryterium, jakim w swych opiniach kieruje się UKE, jest art. 46 ust. 1 megaustawy, który stanowi, że plan miejscowy nie może zawierać zakazów, a przyjmowane w nim rozwiązania nie mogą uniemożliwiać lokalizowania inwestycji celu publicznego z zakresu łączności publicznej, jeżeli taka inwestycja jest zgodna z przepisami odrębnymi.
Prelegentka mówiła też o tym jak w praktyce UKE podchodzi do opiniowania przesyłanych przez gminy planów. Jedną z częstych wątpliwości wyrażonych przez samorządy jest np. pytanie, czy można lokalizować infrastrukturę na terenach zieleni urządzonej i nieurządzonej.  – W  artykule 46 ust. 2  megustawy ustawodawca uznał, że przeznaczenie terenu na obszary leśnie i rolnicze nie jest sprzeczne z lokalizacją inwestycji celu publicznego w zakresie łączności. W takim razie stosując argumentację „a maiori ad minus”  należy uznać, że tym bardziej dotyczy to terenów objętych mniejszą ochroną niż lasy. A takimi są tereny zieleni- tłumaczyła Joanna Trzaska.
Nie znaczy to, że po wejściu w życie megaustawy nie ma absolutnie  żadnych ograniczeń dla inwestycji telekomunikacyjnych. Zakazy są możliwie,  gdy są dopuszczone przepisami  odrębnymi. Dotyczą one np. terenów parków narodowych i rezerwatów (przepisy o ochronie przyrody), parków kulturowych, obszarów bezpośredniego zagrożenia powodzią, obszaru uzdrowiskowego „A” i fragmentu obszaru uzdrowiskowego „B” położonego w odległości do 500 m od granicy obszaru „A”, obszarów kolejowych  czy lotnisk (względy wysokościowe).  
 
W poszukiwaniu konsensusu

Joanna Antczak z Departamentu Rozwoju Infrastruktury UKE wyjaśniła uczestnikom, z czego wynika przyznanie nowych kompetencji prezesowi UKE w zakresie opiniowania planów miejscowych. – Celem jest zapewnienie możliwości dostępu do Internetu wszystkim, którzy wyrażą taką potrzebę do 2015 roku. Dlatego muszą istnieć  możliwości budowania sieci telekomunikacyjnych – mówiła Joanna Antczak. Tymczasem jak pokazały pierwsze miesiące funkcjonowania megaustawy, nie jest z tym najlepiej . - Na 2 500 zaopiniowanych planów prezes UKE wydał aż  tysiąc opinii negatywnych – mówiła Joanna Antczak.  Jej zdaniem niechęć do inwestycji telekomunikacyjnych to w dużej mierze pokłosie myślenia, że stacje bazowe telefonii komórkowej szkodzą zdrowiu. Jednak badania Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) tego nie potwierdzają. 
– Maszty telekomunikacyjne nie muszą też szpecić krajobrazu, bo można je w różny sposób maskować i wkomponować w krajobraz – przypomniała Joanna Antczak. I jej zdaniem tutaj jest konieczna współpraca między burmistrzem, konserwatorem  zabytków i regionalnym dyrektorem ochrony środowiska. – Warto zatroszczyć się, by wypowiedzi UKE, regionalnych inspektorów środowiska i konserwatora były spójne – stwierdziła Joanna Antczak.

Co niepokoi konserwatora zabytków i urbanistę?

Małgorzata Kistowska z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gdańsku za niepokojącą konsekwencję wejścia w życie megaustawy uznała to, że następuje dalsze rozdrabnianie kompetencji w zakresie  ochrony przyrody. Odniosła się ona głównie do rozdziału 6. megaustawy, który mówi m.in., że w przypadku lokalizacji regionalnych sieci szerokopasmowych nie stosuje się przepisów ustawy o planowaniu przestrzennym. - Obawiamy się, że przez nowe przepisy będziemy musieli na pewne rzeczy w  zakresie telekomunikacji pozwalać w rezerwatach – stwierdziła  Małgorzata Kistowska. 

Z kolei Barbara Jezierska, wojewódzki konserwator zabytków na Mazowszu przyznała, że są jej znane przypadki montowania stacji telefonii komórkowej na wieżach kościołów czy obiektów zabytkowych, ale  problem w tym, że nie są tak maskowane jak zaprezentował w swych prezentacjach UKE.

Jolanta Przygońska, przewodnicząca Okręgowej Izby Urbanistów w Warszawie dodała do tego, że trudno jest w planie miejscowym zadekretować i określić formę maskowania masztu telekomunikacyjnego i stacji bazowej. Jednak nie tylko dlatego jest ona negatywnie nastawiona do megaustawy.  – Ustawa ta ustanowiła prymat firm realizujących inwestycje telekomunikacyjne nad innymi podmiotami.  Dobro wspólne,  jakim jest ład przestrzenny zostało podporządkowane operatorom sieci – stwierdziła  Jolanta Przygońska.
Według niej artykuł 46 megaustawy  ogranicza uprawnienia samorządów do kształtowania ładu przestrzennego. – Tu różnimy się w interpretacji od UKE. Według nas wiele negatywnych opinii do planów wydanych przez UKE było nieuprawnionych, bo np. kwestionowały wysokość zabudowy  – mówiła Przygońska. Według niej inwestycje telekomunikacyjne nie mogą  się odbywać w oderwaniu od lokalnych uwarunkowań tworzonego ładu przestrzennego.
- Nadzieję widzimy w artykule  29 megaustawy, który zobowiązuje  prezesa UKE do sporządzenia inwentaryzacji infrastruktury telekomunikacyjnej.  Być może wtedy będzie można spojrzeć inaczej na plany i na tej podstawie będzie można wyznaczyć obszary rozwoju infrastruktury telekomunikacyjnej – stwierdziła.

Urbaniści chuchają na zimne

Jacek Banduła, wiceprezes Krajowej Rady Izby Urbanistów negatywnie ocenił megaustawę i uznał ją za  przykład złej legislacji. Niepokoi go m.in. to, że niesie ona m.in. zmianę definicji inwestycji celu publicznego i teraz realizować ją może także podmiot prywatny, np. operator telekomunikacyjny.  – Obawiamy się, że skutki mogą być zaskakujące – mówił Banduła. Jego zdaniem ustawa rodzi szereg trudności interpretacyjnych. – Na przykład  w art. 46.ust. 1 czytamy, że  plan nie może ustanawiać zakazów jeśli nie zgodne z przepisami odrębnymi. Tymczasem w ust. 2 tegoż artykułu już są jakieś zakazy. I nie wiemy jak te przepisy będą interpretować UKE czy sądy. A w dodatku  nawet gdy plany pozytywnie zostaną zaopiniowane przez UKE, to może  je zakwestionować wojewoda – przekonywał Jacek Banduła. Według niego ustawa pozbawia samorządy gminne faktycznego władztwa planistycznego.  – Sens megaustawy  jest mnie więcej taki -  możecie sobie przeznaczać tereny  na dowolne cele, ale i tak inwestycje telekomunikacyjne zostaną tam zrealizowane – stwierdził Jacek Banduła. 
Jego zdaniem niepokojące jest to, że choć tzw. specustaw było już wiele, to megustawa ma inny charakter (od np. ustaw drogowych ), bo ingeruje bezpośrednio w stan planowania przestrzennego. – A przecież system prawny nie zapewnia dostatecznej ochrony zabytków czy środowiska. Przepisy w tych kwestiach są w wielu miejscach nieszczelne i nie można planować bez zakazów i ograniczeń, a megaustawa odbiera nam w dużej mierze te narzędzia – uważa Jacek Banduła i apelował o nowelizację ustawy. 

Megaustwa – znak czasów

Ripostował Eugeniusz Gaca, prezes  Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji. Jego zdaniem zapisy, które niesie megaustawa to znak czasu – O to, by zbyt głęboko idących zakazów dla inwestycji telekomunikacyjnych w planach zagospodarowania przestrzennego nie było, branża walczyła  20 lat. Ustawa jest wyrazem kompromisu między wieloma środowiskami – mówił Eugeniusz Gaca. Zdziwiła go też opinia Jacka Banduły, że w inwestycje celu publicznego nie powinny się angażować podmioty prywatne.  – Takie możliwości stwarza np. ustawa o partnerstwie publiczno – prywatnym. My chcemy być partnerami w inwestycjach realizujących cele publiczne – mówił Gaca. Jego zdaniem dziś raczej należy myśleć pozytywnie,  jak czynić żeby,  inwestycje telekomunikacyjne prowadzić efektywnie w sposób nie budzący kontrowersji. – Cieszy mnie, że wiele samorządów tak już do tego podchodzi – mówił Eugeniusz Gaca.
Mirosław Rymer, doradca prawny wojewody śląskiego i konserwatora zabytków stwierdził, że z punktu widzenia ochrony konserwatorskiej nie zgadza się on np. na wykreślenie z planów zakazów budowania obiektów powyżej 15 metrów,  jeśli to będzie kolidować z zabudową historyczną. – Nie wyobrażam sobie, by na obszarze, gdzie według planu są budynki o równej zabudowie zaczęły się pojawiać wysokie anteny zaburzające ład przestrzenny. To nie przejdzie  – argumentował Rymer.
Według niego także art. 75 nakazujący gminom dostosowanie miejscowych planów do megaustawy w ciągu 12 miesięcy to pobożne życzenie ustawodawcy. Mają się one nijak do rzeczywistości, skoro np. w województwie, mazowieckim jest już  3140 planów obowiązujących i ich weryfikacja przez wojewodę wymagałaby zatrudnienia 33 osób więcej.
Maciej Koziara kończąc spotkanie podziękował wszystkim za udział w debacie i podjęcie dyskusji. Zapowiedział też, że odpowiedzi na poruszane tematy i pytania zadane przez uczestników spotkania będą opublikowane na stronie internetowej urzędu oraz portalu Krajowego Forum Szerokopasmowego..

Dyskusja pokazała, że problem z planami zagospodarowani jest wielowymiarowy i dlatego UKE postanowił zorganizować kolejną debatę na ten temat, zmierzając do skonstruowania takiego stanowiska UKE, które bez uszczerbku dla uprawnień Prezesa UKE nadanych ustawą, pozwoli na zachowanie władztwa planistycznego jst w granicach ustaw. Odbędzie się ona 25 listopada.

Marek Jaślan

Odpowiedzi UKE na pytania ze strony uczestników debaty

Prezentacja Joanny Trzaski z Departamentu Rozwoju Infrastruktury UKE

Prezentacja Joanny Antczak z Departamentu Rozwoju Infrastruktury UKE

Prezentacja Jacka Banduły, wiceprezesa Krajowej Rady Izby Urbanistów

PS Jacek Banduła wyjaśnia:

Uprzejmie proszę o korektę zdania zamieszczonego w części dotyczącej mojej wypowiedzi:

 „Niepokoi go m.in. to, że niesie ona m.in. zmianę definicji inwestycji celu publicznego i teraz realizować ją może także podmiot prywatny, np. operator telekomunikacyjny.”

 W zdaniu tym całkowicie wypaczono moją wypowiedź poprzez sugestię, że powodem mojego niepokoju jest możliwość realizacji celu publicznego przez operatora telekomunikacyjnego.

Sens mojej wypowiedzi był odmienny: podkreśliłem, że wprowadzona zmiana definicji inwestycji celu publicznego wywołuje skutki także  w obszarach nie związanych z łącznością publiczną, tj. we wszystkich działaniach, o których mowa w art. 6 ustawy o gospodarce nieruchomościami, postawiłem przy tym pytanie, czy dokonano analizy skutków wprowadzanej zmiany także w tych obszarach.

Ilustrują to strony 4 i 5 mojej prezentacji.

Proszę zatem o zamieszczenie sprostowania lub stosownej korekty.

Z poważaniem

Jacek Banduła

Załączniki

, wydruk, pdf , Prześlij znajomym

megaustawa, debata, plany zagospodarowania, UKE, mpzp, prawo

przeczytaj_tresc_ponownie