Przejdź do treści

Jak pomóc samorządom w absorpcji unijnych środków na szybki Internet

Data: 2010-03-11 00:00:00
Jak pomóc samorządom w absorpcji unijnych środków na szybki Internet

W ramach różnego rodzaju programów unijnych Polska może otrzymać około 1 mld euro na wsparcie i współfinansowanie inwestycji szerokopasmowych. Z wykorzystaniem tych pieniędzy może być jednak kłopot, bo po 30 miesiącach od zatwierdzenia takich programów zakontraktowano zaledwie 2 proc. tej kwoty, tj. 18 mln euro. – Są ogromne opóźnienia w wydatkowaniu środków przeznaczonych na sieć szerokopasmową. Naprawdę przyszła pora, żeby powiedzieć sobie, jak wygląda rzeczywistość. Mimo upływu czasu wydaje się jednak, że wciąż istnieje szansa na wydatkowanie tych pieniędzy w całości – uważa Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Najwięcej środków na rozwój  infrastruktury szerokopasmowej znajduje się w puli Regionalnych Programów Operacyjnych (RPO), którymi zarządzają poszczególne województwa. Jest to kwota 579 mln euro. Do tej pory podpisano sześć umów na dofinansowanie tego typu inwestycji (cztery w województwie łódzkim, jedną w województwie wielkopolskim i jedną w województwie warmińsko-mazurskim) na łączną kwotę 16,6 mln euro, co stanowi 3 proc. dostępnych środków.  


Anna Streżyńska podkreśla, że za taki stan rzeczy trudno kogokolwiek winić, bo inwestycje telekomunikacyjne to trudny temat, szczególnie gdy spada to na barki samorządów czy administracji państwowej niewyspecjalizowanych w tego typu projektach.
 
Trudne procedury aplikacyjne
 
Potwierdzają to też doświadczenia jednostek zarządzających RPO w poszczególnych województwach. Często największy problem pojawia się już przy zmaganiu się z procedurą aplikacyjną towarzyszącą ubieganiu się o unijne środki. Zdarza się także, że do j.s.t trafiają studia wykonalności przygotowane niezgodnie z zasadami. Typowy problem to niespójność zapisów dotyczących zakresu projektu, produktów i rezultatów, harmonogramu realizacji projektu oraz wartości wydatków. Często wnioskodawcy nie załączają map lokalizujących projekt w najbliższym otoczeniu. Niejednokrotnie brakuje też pełnej  dokumentacji, która nie odnosi się do całego zakresu projektu. I nawet jeśli dokument nosi nazwę „opis techniczny”, to de facto nie zawiera informacji, jakie roboty budowlane i jaką metodą mają zostać przeprowadzone.

W tej sytuacji pomysł UKE,  by kompleksowo i profesjonalnie wspomóc samorządy w doradztwie przy tego typu projektach, wydaje się być uzasadniony. Na początku marca tego roku urząd dostał na to zielone świtało z MSWiA i zamierza szybko uruchomić centrum doradcze na tego typu potrzeby. UKE nie ma bowiem uprawnień decyzyjnych i nie może nikogo zmuszać by inwestował w określony sposób. Jedyne co może zrobić, to doradzać. Ostatecznie to bowiem samorządy decydują jakiego rodzaju inwestycje są najbardziej konieczne w ich regionie i choć przy  projektach internetowych mogą dostać poważne wsparcie z UE, to muszą mieć też środki na wkład własny.
 
W czym pomoże ośrodek doradczy UKE

Wspomniane centrum będzie rodzajem tzw. helpdesku, gdzie samorządy i inne podmioty ubiegające się o pomoc unijną na budowę szerokopasmowych sieci  będą mogły otrzymać pomoc prawną i proceduralną. Będą mogły prosić o rozstrzygnięcie wątpliwości w zakresie definicji pojęć m. in. technicznych ważnych dla procesu dofinansowania.  Przy czym UKE będzie doradzał nie tylko beneficjentom RPO, ale i działań 8.3 (zapobieganie  wykluczeniu cyfrowemu)  i 8.4 (zapewnienie dostępu od internetu na etapie ostatniej mili)  Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka oraz Programu Operacyjnego Rozwój Polski Wschodniej.


 - Konieczność istnienia takiego projektu widzieliśmy już rok temu, gdy wraz z ministrem Witoldem Drożdżem z MSWiA dokonywaliśmy oceny stanu realizacji projektów. Wówczas to raczej relacje poszczególnych projektów budziły nasze obawy. Po roku, to stan zaawansowania realizacji wszystkich projektów BB jest naszą główną troską. Oboje wówczas pomyśleliśmy o konieczności stworzenia swoistego „helpdesku” dla samorządów i dla przedsiębiorców, a także dla poszczególnych instytucji wdrażających – wyjaśnia Anna Streżyńska, prezes UKE.

Przyszły rok może być przełomowy
 
Kiedy więc projekty związane z budową szerokopasmowej infrastruktury internetowej w Polsce ruszą pełną parą?  Anna Streżyńska liczy, że przełomowy będzie przyszły rok. - Z uwagi na wybory samorządowe oraz sytuację finansową samorządów ten rok możemy uznać za stracony w większości województw. Jednakże czas ten posłuży nam do zbudowania silnego ośrodka doradczego dla tych, którzy już teraz lub nieco później będą gotowi do inwestycji – podkreśla prezes UKE.

Marek Jaślan
 

, wydruk, pdf , Prześlij znajomym

fundusze, infrastruktura, UKE, sieci

Jesteś pierwszym, który to przeczytał

przeczytaj_tresc_ponownie