Przejdź do treści

Inwestycje w ekologię mogą się opłacać

Data: 2010-05-04 00:00:00
Inwestycje w ekologię mogą się opłacać

Rzadko kiedy zastanawiamy się, ile energii elektrycznej marnuje się w sieci i z ilu urządzeń można zrezygnować lub ograniczyć ich pracę. W przypadku większego operatora, oszczędności związane z ograniczaniem zużycia energii mogą sięgnąć kilku procent wszystkich kosztów operacyjnych.

Rzadko kiedy zastanawiamy się, ile energii elektrycznej marnuje się w sieci i z ilu urządzeń można zrezygnować lub ograniczyć ich pracę. W przypadku większego operatora, oszczędności związane z ograniczaniem zużycia energii mogą sięgnąć kilku procent wszystkich kosztów operacyjnych.

U operatorów komórkowych ponad 85% energii jest zużywane przez urządzenia sieciowe. Badania zrealizowane przez Nokia Siemens Network pokazują, że 65% energii pochłaniają stacje bazowe, a 21% serwerownie i centrale. Z kolei koszty związane z dostarczaniem energii stanowią od 15 do 30% ogólnych kosztów operatora.  Instalowane obecnie nowoczesne stacje bazowe zużywają ok. 430 W na godzinę pracy. Stare, instalowane kilka lat temu, zużywają średnio około 800 W na godzinę. Dodatkowy koszt wiąże się z koniecznością chłodzenia wielu obiektów - wiele stacji jest zlokalizowanych w specjalnych budynkach czy kontenerach i wymaga klimatyzacji.

Obecnie przed dostawcami usług komunikacyjnych stawiane są liczne wymagania i oczekiwania dotyczące środowiska naturalnego. Istnieje wiele źródeł tych wymagań - klienci, władze ustawodawcze, organizacje pozarządowe działające na rzecz ochrony środowiska, ograniczenie zasobów wynikające ze zmian klimatycznych oraz wymogi budowania łączności w obszarach wiejskich. Wyżej wymienione, rywalizujące między sobą naciski wpływają na kształt polityk ekologicznych dostawców usług telekomunikacyjnych.

- Pierwsza faza naszych rozwiązań została wprowadzona w 2007 roku, umożliwiając zaoszczędzenie do 70% zużywanej energii w komórkach stacji bazowych sieci komórkowych – mówi Radomir Grucza, prezes Nokia Siemens Networks. - Rozwiązanie to oferuje cztery zasadnicze sposoby redukowania zużycia energii przez komórki stacji bazowych: zapewnienie najbardziej energowydajnych produktów, minimalizację liczby stacji bazowych poprzez zwiększenie zasięgu oraz przepustowości komórek, minimalizację klimatyzacji powietrza oraz zastosowanie oprogramowania w celu zmniejszenia energii w okresach niskiego natężenia ruchu.

Zmniejszenie zużycia energii w stacji bazowej można zrealizować na kilka sposobów:  od zastosowania wydajniejszych zasilaczy impulsowych, zastosowanie nowoczesnych zintegrowanych układów elektronicznych pozwalających m.in. na zmniejszenie wymiarów urządzeń, czy zmniejszenie mocy nadajników. To ostatnie rozwiązanie wynika z dwóch poprzednich: zmniejszenie rozmiarów umożliwia umieszczanie nadajników bezpośrednio przy antenie. To pozwala na znaczne skrócenie kabli antenowych (tzw. fiderów), co powoduje zmniejszenie strat w kablach, a w efekcie zmniejszenie mocy pobieranej przez stacje bazowe. Zmniejszenie mocy pobieranej przez nadajnik powoduje, że urządzenia rzadziej muszą być instalowane w klimatyzowanych pomieszczeniach - niejednokrotnie wystarcza chłodzenie naturalne.

Planowanie radiowe stosowane w minionych latach zakładało w terenie zurbanizowanym gęste pokrycie wieloma stacjami bazowymi. Z biegiem lat okazało się, że w wielu miejscach wystarczy zwiększyć pojemność części stacji bazowych, a pozostałe zlikwidować lub ograniczyć im liczbę torów nadawczych. To kolejny element pozwalający na zmniejszenie łącznego poboru mocy. Kolejnym rozwiązaniem jest wyłączanie stacji bazowych lub znaczne ograniczanie ich przepustowości w godzinach najmniejszego ruchu. Wystarczy, że na danym obszarze działa jedna stacja, pokrywająca cały teren swoim zasięgiem. W godzinach nocnych jej pojemność wystarcza, by obsłużyć pojedyncze rozmowy, a w przypadku, gdy ruch nagle wzrośnie, „wybudzenie” pozostałych stacji to kwestia kilkudziesięciu sekund. Oczywiście, specyfika ruchu dla transmisji danych czy dostępu do internetu jest inna. Tu nie mamy krótkich rozmów pojawiających się sporadycznie, jednak i w takich przypadkach można zoptymalizować pracę stacji bazowych.

Niektórzy operatorzy próbują zmniejszyć koszty energii stosując źródła odnawialne. W ramach tego rozwiązania wykorzystywana jest energia słoneczna oraz wiatrowa, w przypadku stacji całkowicie lub częściowo pozbawionych dostępu do sieci elektrycznej. Rozwiązanie to może nie tylko zredukować czas pracy generatora o 90% oraz obniżyć zużycie paliwa do 2000 litrów na rok, ale również pomóc zredukować emisję dwutlenku węgla przez daną stację bazową do pięciu ton rocznie.
Inwestycje w energooszczędność mogą przynieść oszczędności rzędu kilku-kilkunastu tysięcy zł rocznie dla jednej stacji. Praktyka jednak dowodzi, że nieopłacalne jest wymienianie sprawnej i działającej stacji zbudowanej w starszej technologii na współczesną, bowiem koszt związany z jej instalacją zamortyzuje się w okresie 8-10 lat. Co innego, gdy stacja podległa już zużyciu technicznemu. Wtedy początkowe większe koszty inwestycyjne w przyszłości mogą okazać się opłacalne.

Dodatkowym elementem, często bagatelizowanym, jest presja społeczna. Konsumenci wykazują coraz większą świadomość kwestii ekologicznych i większość z nich ma pozytywne podejście do firm poważnie podchodzących do swoich obowiązków względem środowiska. Coraz częściej konsumenci deklarują kupowanie towarów i usług tylko u tych przedsiębiorców, którzy wykazują się odpowiedzialnością za środowisko i unikają produktów firm, które tego nie robią.

Maciej Bębenek
 

, wydruk, pdf , Prześlij znajomym

ekologia, sieci, operatorzy, technologia

Jesteś pierwszym, który to przeczytał

przeczytaj_tresc_ponownie