Przejdź do treści

Inwentaryzacja a inwestycje telekomunikacyjne

Data: 2011-05-09 00:00:00
Inwentaryzacja a inwestycje telekomunikacyjne

Inwentaryzacja infrastruktury telekomunikacyjnej, którą po raz pierwszy w Polsce od 18 marca przeprowadza Urząd Komunikacji Elektronicznej, jest w ostatniej fazie. W czerwcu zostanie przedstawiony pierwszy raport podsumowujący zebrane dane.

Inwentaryzacja infrastruktury telekomunikacyjnej, którą po raz pierwszy w Polsce od 18 marca przeprowadza Urząd Komunikacji Elektronicznej, jest w ostatniej fazie. W czerwcu zostanie przedstawiony pierwszy raport podsumowujący zebrane dane.

Kampania informacyjna dotycząca inwentaryzacji sieci ruszyła kilkanaście miesięcy przed rozpoczęciem zbierania danych. Mimo to,  gdy w marcu operacja wystartowała, wzbudziła znaczne kontrowersje. Operatorzy pytali,  dlaczego UKE potrzebuje tych informacji. 

Przedstawiciele Urzędu w takich przypadkach wyjaśniali, że inwentaryzacja sieci nie jest niczym osobliwym. Podobne dane zbierane są przez regulatorów w innych krajach. Chodzi o to, by dzięki tym informacjom można było lepiej planować inwestycje w sieci telekomunikacyjne, by się one nie dublowały. Także po to, by efektywniej wykorzystać fundusze unijne na rozwój infrastruktury szerokopasmowej. Inwentaryzacja ma prowadzić do przyspieszenia inwestycji telekomunikacyjnych, co pozwoli Polsce spełnić cele postawione przez Komisję Europejską w Agendzie Cyfrowej.

Przykłady z innych krajów pokazują, że przygotowane i udostępnione opracowania na temat infrastruktury telekomunikacyjnej, zebrane podczas inwentaryzacji sieci, sprzyjają inwestycjom.

Niemcy

Niemieckie ministerstwo gospodarki już w 2005 r. opublikowało pierwszą wersję Atlasu Infrastruktury Szerokopasmowej (niem. Breitbandatlas). Można się z niego dowiedzieć, na jakich warunkach technicznych i gdzie dostępny jest szerokopasmowy internet w Niemczech. Altas, który jest regularnie aktualizowany, pokazuje w jakim stopniu w poszczególnych gminach zapewniony jest dostęp do szybkiej sieci, jacy działają tam dostawcy i jakie technologie umożliwiają połączenie. Efekt tego zaś jest taki, że Niemcy wykazywały w ostatnich latach znacznie bardziej dynamiczny wzrost liczby połączeń szerokopasmowych niż inne duże państwami UE (Francja, Wielka Brytania, Włochy, Hiszpania). W Niemczech liczba szerokopasmowych połączeń w sieci stacjonarnej w latach 2005 -2009 wzrosła niemal trzykrotnie, podczas gdy w porównywanych krajach w tym samym okresie zwiększyła się tylko niewiele więcej niż dwukrotnie.

Więcej: /artykuly/inwentaryzacja-sieci-pomoze-inwestorom.html

Wielka Brytania

Przykład Niemiec mógł zainspirować Brytyjczyków, gdzie regulator rynku obecnie przygotowuje się, aby 7 sierpnia 2011 opublikować pierwszy raport o Infrastrukturze Szerokopasmowej w Wielkiej Brytanii. Znajdą się tam m.in. informacje na jakich zasadach i jakie elementy swojej infrastruktury operatorzy udostępniają innym podmiotom. Ofcom chce też wziąć pod lupę infrastrukturę hurtową – zbadać jej wydajność oraz ruch w tego typu sieciach. Regulator chce też dokładnie przyjrzeć się zasięgowi geograficznemu poszczególnych sieci i usług a także spróbować odpowiedzieć na ile obecna infrastruktura będzie w stanie przystosować się do wymagań, które się pojawią w przyszłości. Wreszcie ostatnim elementem raportu będzie porównanie tych danych z innymi krajami.

Więcej: /artykuly/wielka-brytania-sieci-pod-lupa-nie-tylko-regulatora.html

Nowa Zelandia

Jednak troska o zapewnienie przejrzystości na rynku sieci szerokopasmowych jest nie tylko domeną europejską. W Nowej Zelandii tamtejsze Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego od 2008 roku udostępnia publicznie Narodową Mapę Infrastruktury Szerokopasmowej (National Broadband Map). Narzędzie to dostarcza nie tylko szczegółowych informacji o tym, jak rozwinięta jest sieć szerokopasmowa w poszczególnych rejonach kraju, ale pokazuje też zapotrzebowanie na usługi szerokopasmowe. To dlatego, że prezentowane tam informacje o sieciach, oferowanych przepustowościach itp. udostępniają operatorzy. Z  drugiej strony biznes oraz takie instytucje jak szpitale czy szkoły zgłaszają popyt na usługi szerokopasmowe. Znacznie ułatwia to planowanie inwestycji internetowych zarówno realizowanych za środki publiczne, jak i przez samych operatorów. Dlatego też ci ostatni chętnie udostępniają informacje o swych sieciach, mimo że jest to dobrowolne.

Narzędzie to pomaga likwidować białe plamy internetowe w tym kraju.  Jeszcze w 2007 roku tylko 51 proc. mieszkańców małych miasteczek Nowej Zelandii miało dostęp do sieci. W 2009 r. odsetek ten wzrósł do 79 proc. W rejonach wiejskich wskaźnik ten w tym okresie zwiększył się z 41 do 67 proc. –  wynika z danych raportu World Internet Project.
Więcej informacji: /artykuly/nowa-zelandia-w-czym-pomagaja-mapy-infrastruktury-sieciowej.html

USA

Także amerykański Kongres uznał stworzenie mapy sieciowej infrastruktury za niezwykle ważne dla przyszłego rozwoju szybkiego internetu w kraju, i w lutym 2009  roku przeznaczył 350 mln dolarów na ten cel. National Telecommunications and Information Administration (NTIA), amerykańska agencja rządowa, która odpowiada m.in. za politykę telekomunikacyjną, zaprezentowała narodową mapę infrastruktury szerokopasmowej (national broadband map) w połowie lutego 2011 r. Jest to ogólnodostępne narzędzie, które pozwala sprawdzić każdemu użytkownikowi, jacy operatorzy i jakiego rodzaju łącza oferują w okolicach jego domu czy miejsca pracy.

W dniu oficjalnej prezentacji mapy, baza danych zawierała 25 mln rekordów pokazujących, gdzie są dostępne łącza szerokopasmowe, w oparciu o jakie technologie działają, jakie prędkości są oferowane, jacy operatorzy sprzedają usługi. Wystarczy, ze użytkownik wpisze w udostępnioną wyszukiwarkę swój adres, a będzie wiedział jacy operatorzy i co oferują w jego rejonie. Dzięki udostępnionym narzędziom analitycznym można porównywać dostępności szybkiego Internetu w poszczególnych stanach czy rejonach.

Amerykańska mapa infrastruktury będzie uaktualnia co sześć miesięcy na podstawie informacji, które będą przesyłać instytucje zbierające dane w poszczególnych stanach.

Więcej informacji: /artykuly/jak-jankesi-inwentaryzowali-sieci.html

Powyższe przykłady pokazują, że inwentaryzacja sieci nie jest polskim ewenementem, a umiejętne wykorzystanie zebranych danych, może istotnie przyczynić się do przyspieszenia inwestycji szerokopasmowych. Rozumieją to operatorzy, którzy w większości przypadków godzą się dobrowolnie przekazać potrzebne dane.

Marek Jaślan
 

, wydruk, pdf , Prześlij znajomym

UKE, dobre praktyki, prawo, SIIS, inwentaryzacja sieci

przeczytaj_tresc_ponownie