Przejdź do treści

Dyskusja: Jak z sensem budować sieci za unijne fundusze

Data: 2010-11-15 00:00:00
fot. Borys Skrzyński/Businessman.pl

Słabo rozwinięta infrastruktura szerokopasmowa w Polsce, szczególnie na terenach wiejskich i w małych miasteczkach,  to istotny problem, ale projektując dziś sieci trzeba dbać o to, by mogły one służyć jeszcze przez następne 30 lat. Dlatego, szczególnie ze środków publicznych,  warto wspierać tylko te inwestycje, które spełnią ten wymóg – podkreślali uczestniczy dyskusji nt. roli prywatnego biznesu i administracji rządowej w rozwoju infrastruktury społeczeństwa informacyjnego, jaka odbyła się podczas konferencji „Finansowanie projektów oraz planowanie rozwoju infrastruktury telekomunikacyjnej w Polsce na lata 2010-2013” zorganizowanej przez Businessman Institute.

Słabo rozwinięta infrastruktura szerokopasmowa w Polsce, szczególnie na terenach wiejskich i w małych miasteczkach,  to istotny problem, ale projektując dziś sieci trzeba dbać o to, by mogły one służyć jeszcze przez następne 30 lat. Dlatego, szczególnie ze środków publicznych,  warto wspierać tylko te inwestycje, które spełnią ten wymóg – podkreślali uczestniczy dyskusji nt. roli prywatnego biznesu i administracji rządowej w rozwoju infrastruktury społeczeństwa informacyjnego, jaka odbyła się podczas konferencji „Finansowanie projektów oraz planowanie rozwoju infrastruktury telekomunikacyjnej w Polsce na lata 2010-2013” zorganizowanej przez Businessman Institute.

Według Krzysztofa Witonia, pełnomocnika zarządu Telekomunikacji Polskiej ds. rozwoju infrastruktury dziś  należy inwestować w sieci zapewniające przepustowości co najmniej 6 Mbit/s. Tylko bowiem taka infrastruktura będzie w stanie zaspokoić oczekiwania użytkowników w najbliższych latach. – Takie warunki spełnia większość inwestycji prowadzonych  w ramach porozumienia między UKE a TP - mówił Witoń.

Marzena Śliz, dyrektor departamentu rozwoju  infrastruktury w UKE  wyraziła nadzieję, że ustawa o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych nie tylko przyspieszy wykorzystywanie  funduszy unijnych na Internet, ale  także pomoże operatorom sprawniej przeprowadzać inwestycje w nowe sieci.
- Megaustawa zmieniła sporo w zakresie planów zagospodarowania przestrzennego. Teraz nie można zakazywać w nich inwestycji telekomunikacyjnych bez powodu. UKE już zaopiniowało 4 tys. planów, a spodziewamy się, że przez rok od wejścia w życie megaustawy wpłynie ich do nas około 100 tys.  Widać, że problem istniał, bo ponad 30 proc. przesłanych do nas planów odesłaliśmy z negatywną opinią – mówi Marzena Śliz.  

UKE rozmawia z planistami, architektami  i urbanistami o potrzebie zmiany sposobu tworzenia planów. – Uświadamiamy im wagę problemu. Staramy się, aby zrozumieli, że sieci trzeba budować, a zakazy eliminować – wyjaśnia Marzena Śliz. Zwraca też uwagę na kolejny problem, którym UKE zaczyna się zajmować po wejściu w życie megasutawy. Chodzi o  możliwość dostępu do budynków przez operatorów planujących inwestycje.  – Otrzymujemy sygnały, że spółdzielnie mieszkaniowe za możliwość zainstalowania sieci w zarządzanych przez nich osiedlach żądają od operatów ogromnych pieniędzy. To jest niezgodne z prawem, więc w takich przypadkach będziemy reagować – mówiła Marzena Śliz.

Roman Szwed, prezes firmy ATM za niepokojące uznał natomiast głosy, które stwierdzają, że sukcesem będzie, jeśli z funduszy unijnych przyznanych Polsce na rozwój infrastruktury szerokopasmowej wykorzystanych zostanie 80 proc. sumy. – Nie wyobrażam sobie, by choć jedno euro na ten cel można zmarnować i nie wykorzystać  – mówił Roman Szwed.

Krzysztof Heller, ekspert ds. spraw telekomunikacji zwrócił uwagę na problem koordynacji projektów budowy regionalnych sieci szerokopasmowych w poszczególnych województwach. – Problem narasta, bo nie wiadomo kto miałyby pełnić taką rolę. Kwestię tę miał rozwiązać projekt systemowy realizowany przez UKE, ale pieniądze na ten cel nie zostały przyznane -  mówi Heller.

Zdaniem Krzysztofa Hellera, dziś nie ma sensu budować infrastruktury telekomunikacyjnej, jeśli  nie jest to sieć nowej generacji.  – Nie chodzi o to jednak, by rezygnować w ogóle z miedzi - technologia ta sprawdzi się w roli sieci dostępowych ostatniej mili. Ważne jednak by do sieci dostępowych jak najbliżej podprowadzić węzły sieci szkieletowych – uważa Heller.
Jego zdaniem, środki publiczne powinny wspierać operatorów w miejscach, gdzie nie ma popytu, a eksploatację sieci wybudowanych za środki publiczne i tak najlepiej oddać podmiotom komercyjnym

Marek Jaślan 

fot. Borys Skrzyński/Businessman.pl

 

Powiązania

, wydruk, pdf , Prześlij znajomym

dyskusja, sieci, inwestycje, konferencja, megaustawa, UKE

przeczytaj_tresc_ponownie