Przejdź do treści

Samorządy od Internetu wolą zadania łatwiejsze

Data: 2011-01-04 00:00:00

To nie programy są złe, to samorządowcom brakuje chęci do zorganizowania mieszkańcom darmowej, miejskiej sieci. Wolą zajmować się łatwiejszymi sprawami - twierdzi w rozmowie z Portalem Samorządowym Sławomir Cynkar, dyrektor wydziału finansów i rozwoju gminy Czudec i jej były wicewójt, pomysłodawca pierwszego, darmowego internetu od samorządu w Polsce.

To nie programy są złe, to samorządowcom brakuje chęci do zorganizowania mieszkańcom darmowej, miejskiej sieci. Wolą zajmować się łatwiejszymi sprawami - twierdzi w rozmowie z Portalem Samorządowym Sławomir Cynkar, dyrektor wydziału finansów i rozwoju gminy Czudec i jej były wicewójt, pomysłodawca pierwszego, darmowego internetu od samorządu w Polsce.

Gmina Czudec w woj. podkarpackim jako pierwsza w Polsce uruchomiła w 2005 roku bezpłatny szerokopasmowy Internet dla mieszkańców. Sławomir Cynkar mówi, że już 10 lat władze gminy  zastanawiały się jak zapewnić na jej terenie dostęp do szybkiego internetu, ponieważ jako mieszkańcy małej miejscowość, oddalonej od dużych miast, mogli korzystać jedynie z oferty Telekomunikacji Polskiej. Dlatego w W 2002 r. zaprojektował on dla Czudca sieć opartą na technologii radiowej. Zapewniła ona stały, szerokopasmowy dostęp do Internetu dla urzędu gminy, szkół, bibliotek i innych samorządowych placówek. Gmina otrzymała na ten cel dotację z funduszu ZPORR. Gminna sieć wykorzystuje wolne pasmo i posiada 24 punkty dostępu do bezprzewodowego Internetu. Do godziny 17.00 korzystają z niej gminne instytucje, później jest dostępny dla mieszkańców za darmo.
- Warunkiem korzystania z tej sieci jest zameldowanie na terenie gminy Czudec i niezaleganie z opłatami komunalnymi. Musze przyznać, że od kiedy wprowadziliśmy gminną sieć bezprzewodową bardzo poprawiła się ściągalność rożnych opłat. Na przykład kiedy jakiś mieszkaniec zalega z opłaceniem rachunku za wodę lub kanalizację, odcinamy mu dostęp do internetu, co zazwyczaj powoduje protesty rodziny. Dzieci pozbawione internetu są skuteczniejsze w ściąganiu gminnych należności niż komornik - mówi Sławomir Cynkar.
Wyjaśnia on także dlaczego stosunkowo nieliczne samorządy poważnie angażują się w projekty internetowe. Jego zdaniem głównym problemem jest brak chęci ze strony samorządowców.
Z reguły wolą oni bowiem realizować jedynie te zadania, których wprost wymaga od nich ustawa o samorządzie terytorialnym. A rozwój społeczeństwa informacyjnego do takich nie należy i jeśli wyborcy tego nie żądają od swych gospodarzy gmin, to samorządy nie są chętne do angażowania się w takie projekty, gdyż i bez tego mają bardzo dużo zadań.  Tymczasem do uruchomienia sieci szerokopasmowej trzeba przekonać mieszkańców i urzędników.  Trzeba taką sieć zaprojektować, przygotować wnioski o dofinansowanie, dopilnować wielu rzeczy.

- Samorządy gmin wolałyby, by projektowaniem sieci internetowych zajął się ktoś inny –  województwo lub rząd. Czekają, aż ktoś doprowadzi im światłowód, do którego gmina mogłaby się podpiąć. To jednak błędne myślenie - mówi Cynkar.

Tymczasem regiony projektując sieci światłowodowe muszą wiedzieć , gdzie jest zapotrzebowanie na utworzenie punktu węzłowego. Dobrym przykładej jest własńie Czudec, gdzie dzięki temu, że  gminie już istnieje sieć bezprzewodowa, podczas planowania przebiegu światłowodów na Podkarpaciu uwzględniono Czudec i utworzono punkt węzłowy tam, gdzie było najwięcej odbiorców.

Źródło: Portal Samorządowy

, wydruk, pdf , Prześlij znajomym

samorządy, inwestycje, sieci, Podkarpacie

Jesteś pierwszym, który to przeczytał

przeczytaj_tresc_ponownie