Przejdź do treści

n@utobus walczy z wykluczeniem cyfrowym

Data: 2010-08-09 00:00:00

Najpierw było województwo warmińsko-mazurskie, a teraz szkoleniowy n@utobus pielgrzymuje po Podlasiu. Trenerzy załogi n@utobusu docierają do małych wiosek w tych rejonach, by przekonywać ludzi do Internetu - relacjonuje Gazeta Współczesna. 

Najpierw było województwo warmińsko-mazurskie, a teraz szkoleniowy n@utobus pielgrzymuje po Podlasiu. Trenerzy załogi n@utobusu docierają do małych wiosek w tych rejonach, by przekonywać ludzi do Internetu - relacjonuje Gazeta Współczesna. 

Zawsze jest tak samo. Najpierw nie chcą przychodzić, bo się wstydzą. Nikt na wsi nie zna się na internecie, nie wie jak komputer włączyć. Potem gospodynie cieszą się jak dzieci, że można przeczytać horoskop i wymienić się przepisami bez kupowania gazety - przedstawiają swe dowświadczenia trenerzy z n@utobusu.

- Panie z koła gospodyń wiejskich bawiły się programem "Z myszką za pan brat” jak dzieci, a potem  cieszyły się, że nie trzeba już kupować gazet! - opowiada Krzysztof Kozendra, szef grupy trenerskiej z n@utobusu.  Dodaje, że ważne jest, by przy każdym pobycie w małej miejscowości zainteresować internetem jakąś grupę mieszkańców, np. nauczycieli czy strażaków, zdolnych przejąć ideę i dalej ją propagować. Bo w ciągu ośmiu godzin nikogo się nie da nauczyć korzystania z internetu. Można za to wytłumaczyć lokalnym liderom (np. członkom Stowarzyszenia Przyjaciół Suraża). Pieniędzy na to nie brakuje, płyną szeroką strugą z Unii Europejskiej. Przede wszystkim - na bezprzewodowy internet w każdej wsi. Wystarczy maszt, który ściąga sygnał satelitarny, postawiony przez wiejską świetlicę - centrum nowych technologii. Źródła finansowania wskazują trenerzy z n@utobusu. Opowiadają, krok po kroku, jak się do tego zabrać.

Gazeta Wspólczensa relacjonuje reakcje na przybycie n@utobusu mieszkańców wsi Doktorce leżącej na granicy powiatów białostockiego i bielskiego, gdzie Narew wylała i podchodzi aż pod drewniane domy. Z rzeki niesie się głos dzikich gęsi. W tym sielskim i spokojnym klimacie n@utobus wywołuje nie lada sensację.

Kobieta w średnim wieku, w moherowej czapeczce, stoi za kiełbasą. Minę ma markotną: - Ja internetu nie mam i mnie na taką zabawkę nie stać - oświadcza. - No bo w Doktorcach tylko przez komórkę. Zasięgu nie ma. A Tepsa mówi, że za małe zainteresowanie, neostrady nie da.


Młodzieży z gimnazjum dwa razy nie trzeba powtarzać, że internet przyjechał. Drugoklasista Artur nie wychodzi ze stron motoryzacyjnych. Ogląda części samochodowe i porównuje ceny. Patryk, ksywa "Chuligan”, to wielki fan piłki nożnej. Sprawdza kadrę Czech na mecz z Niemcami i z Cyprem. I dyskutuje o swojej kochanej Jagiellonii: - No, mogli sprzedać ten mecz z Arką. Tak przegrać... normalnie to się nie da!

Źródło: Gazeta Współczesna

, wydruk, pdf , Prześlij znajomym

wykluczenie cyfrowe, internet, edukacja

Jesteś pierwszym, który to przeczytał

przeczytaj_tresc_ponownie