Przejdź do treści

Acta zaktywizowała polskich internautów

Data: 2012-01-27 06:32:00

Cztery dni z ACTA w Polsce w liczbach: 11 tysięcy materiałów w sieci, po tysiąc ogólnodostępnych wpisów na Facebooku i Twitterze. Ponad tysiąc razy opublikowane hasło "Stop ACTA" kontra kilkadziesiąt informacji o Catonymous. Masowa histeria czy pospolite ruszenie w Internecie? Instytut Monitorowania Mediów w ramach projektu Kompas Social Media przyjrzał się gorącemu okresowi w sieci.

 


O ACTA najgłośniej było w sieci wieczorami, z dwoma punktami szczytowymi – w niedzielny i poniedziałkowy wieczór, gdy w ciągu godziny pojawiało się po kilkaset nowych wpisów na ten temat. Pierwsze informacje o ACTA były już 16 stycznia, głównie w odniesieniu do wprowadzenia w USA regulacji SOPA i PIPA. Liczba publikacji internetowych na temat ACT

 

Co najczęściej krążyło po sieci? 


W analizowanym czasie internauci prawie 500 razy skomentowali lub przesłali publikację Jacka Żakowskiego „ACTA ad acta. Co ma wspólnego Internet z biblioteką”. Artykuł zamieszczony pierwotnie na portalu wyborcza.pl zdobył popularność w sieci, a prawie połowa komentarzy pochodziła z Facebooka. Komentowano też filmik pt. "Panie premierze, przejmujemy kontrolę. Odezwa do narodu”, który hakerzy zamieścili na stronie premiera.
Na dowód, że wszystko można obrócić w żart, na Facebooku (i nie tylko tam) można było zapoznać się z misją konkurencyjnego dla Anonymous mrocznego kociego ugrupowania... Catonymous. 

Emocje w hasłach i zmęczenie tematem, czyli mieszane uczucia w sieci
Wśród setek emocjonalnych wypowiedzi, głosów poparcia dla „STOP ACTA”, organizowania protestów w sieci i realu (miasta i miasteczka przygotowywały swoje manifestacje) i share’owania treści udało się wychwycić pojedyncze wpisy, z których wynikało, że nagonka na ACTA to m.in. wynik braku wiedzy na temat samej regulacji wśród internautów oraz powielania w sieci fałszywych opinii na temat kwestii prywatności i cenzury treści w internecie. Część osób szukała odpowiedzi na pytanie „czym tak naprawdę jest ACTA”, forumowicze pytali się wzajemnie o opinie na temat sprawy, inni manifestowali swoją niechęć i zmęczenie wszechobecną tematyką ACTA. W mediach społecznościowych można było znaleźć również rzeczowe deklaracje na temat ACTA, np. „Ochrona praw autorskich - TAK, inwigilacja i cenzura w sieci - ZDECYDOWANE NIE” (blip.pl). 


Wybuch negatywnych emocji, jaki wśród internautów wywołały plany podpisania ACTA wydaje się być bardziej zrozumiały, jeśli weźmie się pod uwagę doniesienia, że np. dokument nie został udostępniony do konsultacji społecznych wszystkim potencjalnie zainteresowanym stronom, a procedura była ukrywana w tajemnicy. 

 

Tu też mówiono o ACTA

 

Najwięcej informacji pojawiło się na Facebooku, forum.gazeta.pl i Twitterze. Aktywni byli również użytkownicy blipa. Wśród portali internetowych najwięcej publikacji dotyczących ACTA umieściła gazeta.pl. Temat był żywy również na wielu stronach specjalistycznych – o regulacji dyskutowano m.in. na forach miłośników koni, książek, samochodów, a także na portalach parentingowych oraz tych poświęconych zagadnieniom wiary katolickiej. Sprawa ACTA zaistniała nawet w rozmowie o… lekach generycznych. 


Internauci oraz firmy reprezentujące branże związane z działalnością w Internecie protestowały również przeciwko wprowadzeniu w życie przez Amerykański Kongres dwóch aktów prawnych: SOPA (Stop Online Privacy Act) oraz PIPA (Protect Intelectual Property Act). Do globalnej akcji protestacyjnej przyłączyły się media i korporacje. Na temat protestu przeciwko ustawom SOPA i PIPA pisały również polskie media i polscy internauci, co zbadał Kompas Social Media. 

 

Czarna środa


18 stycznia angielska strona Wikipedii została wyłączona, a zamiast niej pojawił się czarny ekran z logo Wikipedii i informacją wyjaśniającą zaistniałą sytuację. Informację wcześniej zapowiedział na Twitterze Jimmy Wales, założyciel Wikipedii. Ostrzegł uczniów, żeby… wcześniej odrobili prace domowe, ponieważ wirtualna encyklopedia nie będzie działała przez 24 godziny.
Do protestu przyłączył się również Google. Amerykanie odwiedzający wyszukiwarkę zobaczyli logo Google zasłonięte czarnym prostokątem, a pod polem wyszukiwania link do strony informacyjnej o proteście przeciwko SOPA i PIPA.

 

SOPA w polskich społecznościach

 
Od północy 18 stycznia do południa 19 stycznia 2011 roku na polskojęzycznych stronach internetowych oraz w publicznie dostępnych statusach mediów społecznościowych ukazało się 509 materiałów na temat protestu przeciwko ustawom SOPA i PIPA – wynika z badania zrealizowanego w ramach projektu Kompas Social Media. Najczęściej publikowano informacje w serwisach społecznościowych. Najwięcej informacji ukazało się na Facebooku, na którym w badanym okresie pojawiły się 42 informacje. Dyskusja odbywała się też na Google Groups, (34), na blipie (28), na wykopie (21), i na Twitterze (17)


W dyskusjach dominowała ciekawość


Internauci najczęściej pytali dlaczego wyłączona jest anglojęzyczna Wikipedia i na czym polega protest. Dyskutanci udzielali sobie także porad w jaki sposób można obejść blokadę Wikipedii. Internauci dzielili się również informacjami na temat zawartości obu negowanych aktów prawnych. W wypowiedziach pojawiały się również ostrzeżenia dotyczące ataku grupy hakerskiej Anonymus, która miała zaatakować infrastrukturę firmy Sony za wspieranie SOPA.


Szeroko komentowany zarówno przez użytkowników sieci społecznościowych, jak również przedstawicieli mediów był fakt, że protest wsparł Mark Zuckerberg, założyciel Facebooka, oraz firma Google. W zbadanych wypowiedziach pojawiały się również inne serwisy, które podjęły strajk przeciwko SOPA, wśród nich również te używane w Polsce, m.in. Reddit, Wordpress i Grooveshark.
W większości przypadków wypowiedzi miały charakter informacyjny, nie były nacechowane emocjonalnie. Internauci dzielili się tą jako ciekawostką i większość z nich nie deklarowała przystąpienia do protestu. Polskich internautów zdecydowanie bardziej poruszyła wiadomość o podpisaniu przez polski rząd deklaracji ACTA.

Raport obejmuje okres od 16 do 24 stycznia 2012 r. Badanie wykonano na podstawie 17 550 polskojęzycznych materiałów internetowych, w których pojawiła się fraza „ACTA”. Analizą szczegółową objęto 11 192 materiały z okresu 16-23 stycznia 2012 r. W badaniu wzięto pod uwagę portale internetowe i media społecznościowe, w tym ogólnodostępne wpisy na forach, blogach, mikroblogach i serwisach społecznościowych.

 

Źródło: Instytut Monitorowania Mediów 

, wydruk, pdf , Prześlij znajomym

Wyślij autorowi swoje uwagi

Treść uwag:

przeczytaj_tresc_ponownie